Będący ostatnio na fali koszykarze Tauron GTK nie zdołali powstrzymać Anwilu Włocławek i przegrali u siebie z liderem Orlen Basket Ligi 74:90 (15:23, 26:27, 21:23, 12:17).

Gliwiczanie w ligowych meczach jeszcze ani razu nie wygrali ze swoim niedzielnym rywalem. Kibice liczyli, że uda się w końcu tę fatalną passę szesnastu kolejnych przegranych przełamać. Nic jednak z tego...

Włocławianie lepiej weszli w spotkanie i prowadzili 8:3. Później ta różnica wzrosła nawet do 10 punktów. Sytuację starał się zmieniać jak zwykle aktywny Michael Oguine, ale jego akcje nie wystarczały w tym fragmencie. Ostatecznie po 10 minutach było 15:23. Anwil w drugiej kwarcie utrzymywał bezpieczną przewagę, jednak po trafieniach Martinsa Laksy i Matta Milona gliwiczanie zbliżyli się na zaledwie pięć punktów. Goście zareagowali sześcioma. Tauron GTK grało zrywami, ale ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 41:50.


Kolejny mecz ligowy Tauron GTK ponownie zagra u siebie. W sobotę, 19 kwietnia o godz. 15.30 podejmować będzie Arrivę Polski Cukier Toruń

 

Zaraz po przerwie zespół trenera Borisa Balibrei ponownie wziął się za odrabianie strat! Po trafieniach Oguine’a był remis, a prowadzenie naszej drużynie dał Laksa! Włocławianie odpowiedzieli jednak na to serią 8:0 i szybko przejęli inicjatywę, której już nie oddali do końca meczu. Po 30 minutach było 62:73. Na początku czwartej kwarty różnica na korzyść Anwilu wzrosła aż do 15 punktów. Gliwiczanie mieli co prawda jeszcze dobre momenty, lecz goście całkowicie kontrolowali już wydarzenia na parkiecie. Ostatecznie Anwil zwyciężył pewnie - 90:74.

GTK: Michael Oguine 23, Łukasz Frąckiewicz 13, Chris Czerapowicz 10, Mario Ihring 7, Martins Laksa 7, Michał Jodłowski 7, Matt Milon 5, Kacper Gordon 4, Kuba Piśla 0, Aleksander Busz 0.

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj