Tauron GTK w dobrym stylu pokonał Grupę Sierleccy Czarnych Słupsk 84:64 (32:18, 10:21, 21:13, 21:12) i zapewnił sobie grę w Energa Basket Lidze w przyszłym sezonie. 

Zdecydowanie lepiej mecz rozpoczęli gospodarze i po pierwszych 10 minutach gry przewaga Tauron GTK była znacząca, dająca sporą nadzieję na korzystne zakończenie (32:18).
W drugiej kwarcie goście prezentowali się już korzystniej i przewaga miejscowych zmalała do sześciu punktów (36:28). Gra słupszczan w tym fragmencie meczu uległa znacznej poprawie. Solidna defensywa i przemyślane akcje w ataku pozwoliły część strat odrobić jeszcze przed przerwą. Ostatecznie po 20 minutach gliwiczanie prowadzili już tylko różnicą trzech „oczek” (42:39).
Po zmianie stron doskonały fragment zaliczyli przyjezdni i wyszli na prowadzenie (42:46). Potem do głosu doszli gospodarze (47:46) i zaczęli ponownie budować bezpieczną przewagę. Spora w tym zasługa dynamicznego Terrance’a Fergusona, który kończył kolejne wejścia pod kosz i Skificia, który dokładał punkty z półdystansu. Po 30 minutach gry miejscowi prowadzili różnicą 11 „oczek” (63:52).

Ostatnia kwarta rozpoczęła się od mocnej defensywy po obu stronach i sporej liczbie przewinień. Przez długi okres oba zespoły punktowały tylko z linii rzutów i dopiero Rowland przełamał impas, trafiając najpierw z półdystansu, a następnie zza linii 6,75 m (70:53). Kiedy efektownym wsadem Murphy zakończył kolejną akcję stało się jasne, że gliwiczanie nie wypuszczą już rąk zwycięstwa. Gospodarze pilnowali wyniku i ostatecznie wygrali różnicą 20 punktów (84:64), zapewniając sobie ligowe utrzymanie.
W ostatnim meczu sezonu Tauron GTK zagrał 3 maja w Toruniu z Arrivą Twarde Pierniki.

Tauron GTK: Earl Jerrod Rowland 19 (2x3), Szymon Ryżek 5 (1x3), Malachi Richardson 10 (1x3), Jure Skifić 9, Kamari Murphy 20 - Mateusz Szlachetka 12 (1x3), Terrance Ferguson 9, Aleksander Busz, Igor Krzych, Norbert Maciejak, Filip Put. 

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj