Brawa – nieodłączny element finału każdego spektaklu należą się także pomysłodawcy i organizatorom Tęczowych Spotkań, których kolejna edycja kilka dni temu rozgrzała widownię sali widowiskowej MDK w Bojkowie. I niechaj będą to oklaski takie same, jak tego dnia – niewymuszone, spontaniczne i pełne jakże szczerej radości.
Festiwal osób niepełnosprawnych
Choć symbol tęczy dziś kojarzony jest z osobami nieheteronormatywnymi, to przecież są to przede wszystkim promienie słońca załamujące się w kroplach deszczu. To światło zniekształcone przez krople, w efekcie jednak tworzące prawdziwy cud natury. I tak właśnie postrzegać można osoby, które biorą udział w Tęczowych Spotkaniach. W tym roku do Gliwic przyjechało blisko 150 niepełnosprawnych gości wraz z opiekunami, z Częstochowy, Jawora, Gołuszowic, Bełchatowa, Dąbrowy Tarnowskiej, Skoczowa, Słupi, Pacanowa, Głubczyc, Zabrza, Lublina, Kielc, Jaworza, Pyskowic, Bogumiłka, Czechowic-Dziedzic, Kuźni Nieborowskiej, Pilchowic i Knurowa. Wraz z organizatorami i kadrą, w bojkowskiej auli tego dnia znalazło się ok. 240 osób.
Młodzi ludzie, w różnym wieku i o różnym stopniu niepełnosprawności, z ogromnym przejęciem śpiewali, tańczyli i odgrywali sceny. Ich wysiłek spotkał się z ogromną życzliwością i spontaniczną reakcją widowni. Tradycyjnie kolejnych występujących na scenie zapowiadali uczestnicy gliwickiej Tęczy – tym razem zrobili to wspaniale Anna Kochut i Jacek Szczepanowski.
- Wszyscy uczestnicy festiwalu otrzymali upominki, dyplomy oraz statuetki powstałe w pracowni ceramicznej WTZ Tęcza. W tym roku partnerem w organizacji festiwalu zostało nowo powstałe w Gliwicach Centrum Kultury VICTORIA, dzięki któremu skorzystaliśmy z profesjonalnej sceny, a dzięki panom: Grzegorzowi Gutowskiemu oraz Sebastianowi Malcherkowi mieliśmy profesjonalne oświetlenie i nagłośnienie – wylicza Wojciech Kotylak.
Warto odnotować, że uroczystego otwarcia Festiwalu dokonali Dorota Soilam, Prezes Fundacji RÓŻYCZKA, która wsparła finansowo wydarzenie oraz Paweł Ciepliński, Dyrektor Centrum Kultury VICTORIA, które było partnerem Spotkań.
Tęczowe dziecko
Czas przypomnieć, kto za to odpowiada – Tęczowe Spotkania to ukochane dziecko Wojciecha Kotylaka, członka kadry WTZ Tęcza oraz instruktora w gliwickim MDK.
- Podejrzałem w Lublinie, że wszyscy są nagradzani, że nie ma walki o „pudło”, nie ma chorej rywalizacji a radosne spotkanie w twórczej atmosferze – wspomina Kotylak.
I tak już 15 raz, przy wsparciu kadry WTZ Tęcza Wojciech Kotylak koordynuje wydarzenie, projektuje plakaty i dyplomy, szuka sponsorów na nagrody i druk, organizuje poczęstunek i kontaktuje się z mediami. A potem z uśmiechem na twarzy wręcza piękne statuetki wykonane w pracowni ceramicznej WTZ Tęcza.
- Mimo wielu trudności w minionych latach impreza dotrwała 15 edycji – cieszy się Wojciech Kotylak. - Były lata, że w ramach Nieprzetartego Szlaku równolegle w Gliwicach i na Śląsku organizowałem w ciągu roku duży konkurs plastyczny, festiwal piosenki, przegląd teatrów - razem kilka dużych imprez. Teraz przekazałem pałeczkę. Od kilku lat moja córka, Daria Kotylak pracująca w szkole specjalnej w Pyskowicach organizuje Festiwal Piosenki Nieprzetartego Szlaku, a od ubiegłego roku konkurs plastyczny organizuje Asia Kahner, też z tej same szkoły. Ja zostawiłem sobie tylko „Tęczowe Spotkania” i coroczny konkurs plastyczny – mówi Kotylak. Z okazji Jubileuszu 15-lecia Festiwalu na jego ręce złożony został list gratulacyjny z życzeniami od dyrektora Centrum Kultury Victoria.
aku


Komentarze (0) Skomentuj