Niekompetencja, brak dostatecznej kultury technicznej, niewydolność systemu czy lekceważące podejście nowych, powojennych władz miasta do zastanej, „poniemieckiej” infrastruktury? Na pewno wystarczyło wszystkiego po trochu, by nowoczesne jak na tamte czasy kąpielisko w gliwickim Parku Chrobrego doprowadzić w kilka powojennych lat do całkowitej ruiny.

A przecież nie musiało do tego dojść. Obiekt, działający w mieście od 1923 roku przejęty został po 1945 roku w stanie praktycznie nienaruszonym. Pokazują to zdjęcia wykonane w tym czasie, oraz fakt, że teren był od razu intensywnie użytkowany. Odbywały się tam liczne imprezy, turnieje piłki wodnej i inne zawody sportowe niekoniecznie wykorzystujące sam basen.

Miłe początki

W numerze 170 Dziennika Zachodniego Wieczór z 1949 roku zamieszczono listy czytelników odpowiadające na ankietę dotyczącą możliwości niedzielnego wypoczynku w województwie śląskim. Jeden z listów, pana Zygmunta Kozuby dotyczył Gliwic. Warto przytoczyć go w całości bo daje obraz, jak cały teren kąpieliska wyglądał jeszcze pod koniec lat 40.:
 Wypoczynek nad wodą. Po przeczytaniu listów Waszej ankiety na temat wypoczynków w niedziele i święta pt. ,,Dwa głosy z Gliwic“ pragnąłbym i ja dorzucić kilka uwag na temat miłego i tanie­go wypoczynku na terenie Gliwic. Nie trzeba szukać daleko poza Gliwicami miejsca godnego wypoczynku, lecz wystarczy pojechać tramwajami nr 1 i 2 lub 4 do ulicy Zwycięstwa, skąd kilkaset metrów dalej dostać się można do parku Chrobrego. Tutaj właśnie w samym i sercu Gliwic otoczony z trzech stron zielenią drzew znajduje się piękny basen kąpielowy dzierżawiony od Zarządu Miejskiego przez ZKS Stal Gliwice. Basen ten został w br. wyczyszczony przez ochotnicze grupy sportowców Stali i napełniony świeżą wodą z wodociągów miejskich. Basen głęboki, wyposażony jest w trzystopniową wieżę skoków, na której zwolennicy popisów akrobatycznych i skoków mogą się do woli wyżywać. Na terenie kąpieliska są trzy boiska do siatkówki i jedno boisko koszykówki, na którym amatorzy mogą uprawiać gry sportowe pod warunkiem przyniesienia ze sobą piłek. Na miłośników lekkiej atletyki czeka skocznia piaskowa. Lewy brzeg basenu wysypany piaskiem daje szerokie możliwości plażowania. Wrogów opalania się i osoby nieodporne na promienie słoneczne przyjmie pod swe skrzydła cienista murawa pod koronami okazałych drzew i krzewów. Całości tego uroczego zakątka dopełnia bufet przed wejściem zaopatrzony w napoje chłodzące i lody. W najbliższych dniach uruchomiona zostanie aparatura głośnikowa. Basen kąpielowy ZKS Stal jest doskonałym miejscem wypoczynku a spędzenie całego dnia świątecznego na basenie za minimalną opłatą, bez konieczności dojazdów autobusami czy koleją, daje gliwiczanom dużo miłych wrażeń, odprężenia umysłowego i fizycznego, daje prawdziwy wypoczynek.

Zaczyna być nieciekawie

Robi wrażenie, prawda? Opis przywodzący na myśl obecne Kąpielisko Leśne. Nawet, jeśli relacja pana Kozuby była nieco podkolorowana (ale w sumie dlaczego miałby to robić?) to i tak następna notatka na ten temat znaleziona w archiwalnej prasie jest szokująca. Zamieścił ją również Dziennik Zachodni Wieczór, w numerze 195 z 1952 roku. Oto ona:
Makabra: Gdy ktoś w Gliwicach powie „makabra“ — to od razu wiadomo, że chodzi mu o „kąpielisko” w Parku Chrobrego w Gliwicach, miejsce przeznaczone na jeden z punktów niedzielnych wczasów. Bo wczasowisko nie spełnia swojej roli. Zanieczyszczony basen sprawia od razu jak najgorsze wrażenie - chociaż ZS Stal Gliwice pobiera po 2 zł za wstęp. Przy natryskach także rodzajowy widoczek: kąpiący się stojąc po kostki w błocie łapią do butelek... wodę, ponieważ na kąpielisku nie ma bufetu, a zamaskowana na kraju kąpieliska studnia jest do tego stopnia „oblężona”, że nie sposób do niej się dostać. Należy dodać, że nie zawsze właściwie są tutaj użytkowane kabiny kąpielowe. Jak z ich zewnętrznego wyglądu wynika, służą one za... ubikacje. A to doprawdy wstyd! Tak wygląda rzeczywistość. A marzenie?: że już w najbliższym czasie ZS Stal uporządkuje basen i kabiny, postara się o założenie bufetu, że będzie się można wykąpać w czystej wodzie! Czekamy, aż się ono spełni.

 Wystarczyły więc trzy lata, by doskonale (jak na tamte czasy) wyposażony i funkcjonujący obiekt zamienił się w wychodek – tak, w wychodek, bo przecież kabiny kąpielowe były właśnie tak, „niewłaściwie” użytkowane! Sam fakt, że notatka w ogóle ukazała się w druku (pomijając już wymuszone eufemizmy) pomiędzy urzędowo entuzjastycznymi materiałami o sukcesach akcji żniwnej, zwiększaniu wydobycia przez brygady młodzieżowe i tym podobnymi pokazuje, że problem był naprawdę poważny i zainteresował tzw. „czynniki”.

Papierowa wojna

Na tyle poważny, że notatka miała swój ciąg dalszy  - w numerze 238, również z 1952 roku, w rubryce „Śladem naszych interwencji” znalazło się wyjaśnienie:
Umowa może być rozwiązana: W odpowiedzi na spostrzeżenia naszego korespondenta o stanie kąpieliska KS „Stal“ w Parku Chrobrego w Gliwicach, Prezydium MRN wyjaśnia, że kąpielisko to zostało oddane w myśl umowy pod opiekę i do użytkowania wspomnianemu klubowi sportowemu na okres 6 lat. W związku z zauważonym niedociągnięciami, Prezydium MRN kilkakrotnie zwracało się do zarządu klubu o oczyszczenie i doprowadzenie kąpieliska do porządku. Jeżeli jednak w dalszym ciągu sprawa ta będzie lekceważona, Prezydium zapewnia, że Wydział Placów i Terenów Zielonych będzie zmuszony rozwiązać zawartą umowę.

Czy z powodu „niedociągnięć” (znowu te eufemizmy!) Miejska Rada Narodowa rozwiązała umowę, nie wiemy, natomiast w zamieszczonym w Trybunie Robotniczej z 1954 roku (nr 260) w związku z wyborami do Rad Narodowych programie, pośród dziesiątków obietnic, znalazła się i taka: Dla dalszego rozwoju i umasowienia sportu kontynuować się będzie rozbudowę reprezentacyjnego obiektu przy ul. Stalinogrodzkiej a ponadto budowę lodowiska, remont otwartej pływalni w parku Chrobrego oraz budowę boisk sportowych.
No cóż, nie od dziś wiadomo, że papier jest cierpliwy. W tamtym okresie był cierpliwy wyjątkowo.

Początek upadku

Dalszy ciąg przedłużającej się agonii kąpieliska prześledzić można na podstawie notatek zamieszczanych w ukazujących się od 1956 roku Nowinach Gliwickich.
Już w numerze 22 z 1956 roku, w notce „Kilka uwag o obiektach sportowych Gliwic” przytoczono kilka przykładów dewastacji obiektów sportowych, w tym kąpieliska: Basen kąpielowy w Parku Chrobrego – kabiny i szatnie są rozebrane, ogrodzenie zniszczone a basen zarośnięty i zanieczyszczony. 

Z drugiej części artykułu, który ukazał się w numerze 24 dowiadujemy się, że decyzja o likwidacji wydaje się nieodwołalna: „Likwidacji ulegnie basen kąpielowy znajdujący się w Parku Chrobrego. Ekspertyza wykazała, że adaptacja tego obiektu kosztowałaby więcej niż budowa nowego basenu.”

Pytania, ile kosztowałaby bieżąca konserwacja i niedopuszczenie do totalnej ruiny, przezornie nie zadano. Zamiast tego, dowiadujemy się, że „Zdecydowano się basen zasypać, na jego miejscu ma powstać boisko treningowe, a nowy powstanie w głębi parku. Termin – przyszły rok.”
Jest wielce prawdopodobne, że po przeczytaniu tej notki czytelnicy sprawdzali w pośpiechu na pierwszej stronie, czy czasem egzemplarz „Nowin” nie nosi daty 1 kwietnia.

W roczniku 1957 Nowin Gliwickich znaleźć można szereg notek, z których wynika, że wciąż aktywni byli optymiści, wierzący w możliwe uratowanie obiektu, że nie wszystko jest jeszcze stracone: i tak, w numerze 10, krótka notka: „Co będzie z piękną kiedyś pływalnią w parku  im. B. Chrobrego? Co będzie? Ludzie czasami bywają uparci. Obecnie pływalnia przedstawia obraz nędzy i rozpaczy! Wszelkie urządzenia są zdemolowane. Basen do ostateczności zanieczyszczony. Jaki los czeka kąpielisko? Kto znajdzie odpowiedź?”

Dwa numery później zamieszczono wpis świadczący, że poprzednia notka nie przeszła wśród czytelników bez echa. Materiał zatytułowany „Jeszcze raz o basenie przy parku Chrobrego” warto przytoczyć w większej części: „Poruszona w jednym z ostatnich numerów „Nowin” sprawa basenu w parku Chrobrego wywołała wśród mieszkańców naszego grodu żywy oddźwięk. Otrzymaliśmy kilka telefonów, a ostatnio gościliśmy w redakcji inż. arch. H. Lepiora, który – wyrażając opinię zespołu inż. Bliwerta z Wojewódzkiej Pracowni Urbanistycznej – stwierdził, że obiekt ten nadaje się jeszcze do remontu.  (…) Doszły nas bowiem słuchy, że basen ma być zasypany, a teren oddany pod boisko treningowe piłki nożnej, w ramach projektowanej rozbudowy pobliskiego stadionu sportowego. (…) Dlatego z niecierpliwością czekamy na wypowiedź kompetentnych czynników”.

W numerze 21, prawdopodobnie z powodu zbliżającego się okresu wakacyjnego, jeszcze raz przypomniano sobie o kąpielisku, powołując się na wcześniejszą opinię inżyniera z Wojewódzkiej Pracowni Urbanistycznej. „Niestety, jak dotąd nikt z odpowiedzialnych czynników nie zainteresował się bliżej tą sprawą” - kończy notkę autor ukryty pod inicjałami (rb).
Mimowolny podziw budzi niezachwiana wiara w sprawczość „kompetentnych czynników”, które przecież powinny, po kilku prasowych publikacjach, „zainteresować się bliżej tą sprawą”, prawda?

Cichy koniec

Ostatni raz ruiną kąpieliska zainteresowano się w następnym roku - w 4. numerze Nowin Gliwickich z 1958 roku Wiktor Zych, radny miejski z dziesięcioletnim stażem obiecywał, że „w najbliższej kadencji Rady zamierzamy wyremontować kąpielisko w parku Chrobrego, zasypać Kanał Kłodnicki (na miejscu kanału powstanie aleja łącząca parki Chrobrego i Chopina), (…)”, ale jeszcze w tym samym roku, w artykule zamieszczonym w Trybunie Robotniczej, a dotyczącym braku obiektów sportowych w województwie znalazła się wzmianka „MRN (w Gliwicach) jednym pociągnięciem pióra zlikwidowała basen pływacki w parku Chrobrego”.
I to już był w zasadzie koniec obiektu, który nie wytrzymał starcia z powojenną, przaśną rzeczywistością i zniknął zasypany, najpierw papierowymi obietnicami, a potem po prostu, zwyczajnie spychaczami.
 
Zdjęcia: Rok 1940 Kąpielisko w latach świetności, Początek lat 50. Pierwsze oznaki upadku, Resztki kąpieliska, stan na koniec lat 50. Rok 2025. Ostatni ślad – schodki od strony ścieżki prowadzącej wzdłuż brzegu Kłodnicy
Zdjęcia 1.-3.  fotopolska.eu, – autor

Marek Gabzdyl
 

Galeria

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj