1 sierpnia w wieku 87 lat zmarł Czesław Garncarz, legenda gliwickiego i polskiego judo. Wychowawca, trener, sędzia. Mistrz, autorytet, człowiek z zasadami.
Urodził się w Limanowej, a na Śląsk przyjechał w 1955 r. W naszym mieście znalazł pracę i życiową pasję - judo. Skończył specjalny kurs w raczkującej wtedy w Polsce dyscyplinie sportu i założył w Gliwicach sekcję tej sztuki walki. Początki były trudne. On i jemu podobni trenowali najpierw w piwnicach przy ul. Powstańców Warszawy – co dzisiaj nie do pomyślenia – na parkiecie! Pierwsze, bardzo prymitywne maty, szyli sami. W 1964 r. sekcja przeszła pod skrzydła Politechniki Śląskiej i AZS-u Gliwice. Czesław Garncarz przez lata był nauczycielem w studium wychowania fizycznego Politechniki Śląskiej, pełnił też funkcję dyrektora tamtejszego ośrodka sportu. Pracował w komisji sędziowskiej Polskiego Związku Judo, był wiceprezesem w Okręgowym Związku Judo. Jeszcze do niedawna był najstarszym czynnym sędzią! Przez dziesięciolecia działał w zarządzie AZS oraz radzie sportu przy gliwickim urzędzie miasta. – Sport to misja. Jeżeli będziemy inwestować w rozwój fizyczny młodzieży, w przyszłości będziemy budować mniej więzień i szpitali – zwykł mawiać.
Choć sam wielkiej kariery zawodniczej nie zrobił, to wychował dziesiątki najlepszych polskich judoków i kilku uznanych trenerów w tej dyscyplinie. Reprezentanci AZS zdobyli pod jego skrzydłami około 400 medali mistrzostw kraju! Najwięcej chwały przysporzył mu Bronisław Wołkowicz: dwukrotny akademicki wicemistrz świata, szesnastokrotny medalista mistrzostw Polski, medalista Pucharu Świata, 12. na olimpiadzie w Atlancie.
Żegnaj Mistrzu! Spoczywaj w spokoju!
Pogrzeb śp. Czesława Garncarza odbędzie się w sobotę, 9 sierpnia na cmentarzu Lipowym. Uroczystości poprzedzi msza święta w kościele pw. Chrystusa Króla. Początek o godz. 11.00.


Komentarze (0) Skomentuj