Gliwice udowodniły, że są jednym z najważniejszych ośrodków futsalu w Europie.
Przez ostatnie dni Gliwice i futsalowy Piast były na ustach całej sportowej Polski i pewnie części Europy. Od czwartku do niedzieli w PreZero Arenie rozgrywany był jeden z 8 turniejów fazy Main Round Ligi Mistrzów UEFA Futsal. W gliwickim udział wzięli mistrzowie Hiszpanii – Cartagena Costa Calida, Belgii – Sporting Anderlecht Futsal, Litwy – Żalgiris Kowno oraz gospodarz, czempion naszego kraju – Piast Gliwice. Wydarzenie okazało się ogromnym sukcesem sportowym i organizacyjnym. Piast awansował bowiem do 1/8 Ligi Mistrzów, a podczas czwartkowej konfrontacji niebiesko-czerwonych z Anderlechtem na trybunach zasiadło aż 10.357 widzów! To absolutny rekord frekwencyjny. Jeszcze nigdy w naszym kraju tak wielu kibiców nie oglądało meczu futsalowego. UEFA poinformowała zaś, że to największa liczebność na spotkaniu nie będącym częścią turnieju finałowego futsalowej Ligi Mistrzów.
Impreza w Gliwicach miała wyjątkowy wymiar nie tylko sportowy. Po raz pierwszy w historii UEFA powierzyła polskiemu klubowi organizację rundy Ligi Mistrzów futsalu tej rangi. Zdaliśmy egzamin celująco – nowoczesna hala PreZero Arena, świetna oprawa i tłumy kibiców stworzyły atmosferę, której nie powstydziłyby się największe futsalowe potęgi.
Rekord frekwencji
Meczem otwarcia było czwartkowe spotkanie mistrzów Hiszpanii i Litwy. Faworyt był jeden i nie zawiódł. Cartagena pokonała pewnie Żalgiris 5:0. Potem na boisku pojawiły się zespoły Piasta i Anderlechtu. Piast wygrał 2:1, ale zwycięstwo nie przyszło mu łatwo. Pierwsi gola zdobyli bowiem Belgowie, a autorem trafienia był Raúl Jiménez. Piast dominował wprawdzie na boisku, oddawał znacznie więcej strzałów, ale na wyrównanie musieliśmy czekać aż do 16. minuty. Wtedy Miguel Pegacha otrzymał podanie od Viniciusa Teixeiry i bez zastanowienia uderzył z pierwszej piłki, a ta zatrzepotała w bramce Anderlechtu. Druga połowa rozpoczęła się od fatalnego kiksu golkipera gości, który tak odbił podanie od kolegi, że skierował piłkę do własnej bramki. Jak się okazało był to ostatni gol w tym meczu, a zgromadzona w PreZero Arenie publika owacyjnie podziękowała za zwycięstwo swojej drużynie. 10 357 kibiców to absolutny rekord frekwencji w historii polskiego futsalu i czwarty najwyższy wynik w historii Ligi Mistrzów UEFA Futsal.
Przypieczętowany awans
Piątek rozpoczął się pojedynkiem Anderlechtu z Cartageną. Choć Belgowie próbowali się przeciwstawić faworyzowanym Hiszpanom to polegli 0:4. O godz. 19 na boisku pojawiły się zespoły Piasta i Żalgirisu. Gliwiczanom do awansu do 1/8 turnieju wystarczał remis. Dla gospodarzy turnieju starcie z rankingowo najłatwiejszym rywalem nie było jednak spacerkiem. W pierwszej połowie nie doczekaliśmy się bramek. W drugiej części gry Piast przejął inicjatywę. Gol dla miejscowych wydawał się kwestią czasu, tymczasem w 32. minucie to goście niespodziewanie wyszli na prowadzenie. Brazylijczyk Pedrinho precyzyjnym strzałem wyprowadził zespół z Kowna na 1:0. Trener Juninho wziął czas i riposta nadeszła szybko. W odstępie 25 sekund gliwiczanie zdobyli dwie bramki. Wyrównał Pegacha, po chwili do siatki po asyście tego ostatniego trafił Teixeira. Zwycięstwo niebiesko-czerwonych przypieczętował 40 sekund przed końcem meczu Breno Bertoline, wykorzystując rzut karny, podyktowany za faul na Dillu.
Kapitalne widowisko, choć bez goli
Po zwycięstwie z Litwinami sytuacja mistrzów Polski była już komfortowa, a ostatni, niedzielny mecz turnieju z Cartageną miał tylko wyłonić triumfatora imprezy. Obie ekipy były już pewne awansu do fazy pucharowej Ligi Mistrzów i co ważne również rozstawienia z tzw. pierwszego koszyka przed losowaniem 1/8 finału. Na dodatek wiadomo, że w fazie tej zarówno mistrzowie Polski, jak i Hiszpanii grać będą najpierw na wyjeździe, a rewanż u siebie.
Zanim jednak obie drużyny pojawiły się na boisku najpierw emocjonowaliśmy się meczem Anderlechtu z Żalgirisem, którego stawką był awans do dalszej fazy LM z trzeciego miejsca. Wygrali Belgowie 4:0.
Konfrontacja Piasta z mistrzami Hiszpanii była wspaniałym zwieńczeniem trzydniowej rywalizacji. To był futsal na najwyższym poziomie! Wypełniona niemal po brzegi mała PreZero Arena co rusz oklaskiwała obie drużyny. Choć bliżsi wygranej byli gliwiczanie to rywalizacja zakończyła się rzadko spotykanym w futsalu bezbramkowym remisem, który dał pierwsze miejsce Cartagenie.
Losowanie par 1/8 finału Ligi Mistrzów odbędzie się w czwartek, 6 listopada. Mecze tej fazy zaplanowano na 24 listopada i 5 grudnia.
To były niezwykłe dni – pełne emocji, sportowej pasji i ogromnego wsparcia z trybun. Gliwice po raz kolejny udowodniły, że są jednym z najważniejszych ośrodków futsalu w Europie. Pokazaliśmy, że z odpowiednim wsparciem i zaangażowaniem możemy konkurować z najlepszymi na Starym Kontynencie – zarówno na parkiecie, jak i poza nim.


Komentarze (0) Skomentuj