Na początku grudnia br. funkcjonariusze Wydziału Obsługi Całodobowej CBZC otrzymali informację o rzekomym zagrożeniu terrorystycznym. Nadawca wiadomości twierdził, że w obiektach publicznych w różnych częściach kraju podłożono materiały wybuchowe. Alert trafił szeroko: do instytucji państwowych, urzędów, biur partii politycznych i mediów.
Sprawą natychmiast zajęli się funkcjonariusze katowickiego Zarządu CBZC. Ustalili, że autorem zgłoszeń jest 43-letni mieszkaniec Gliwic. Mężczyzna został zatrzymany 4 grudnia, a w jego mieszkaniu zabezpieczono komputer, z którego wysłano wiadomości, a także ich kopię na skrzynce pocztowej. Przejęto również trzy telefony komórkowe, dwadzieścia kart SIM, trzy cyfrowe nośniki pamięci i dwa dyski zewnętrzne.
Zatrzymany, Krzysztof Ż., trafił do Prokuratury Rejonowej Gliwice-Zachód. Usłyszał zarzut z art. 224a § 2 k.k. — umyślnego powiadomienia wielu instytucji użyteczności publicznej o zdarzeniu rzekomo zagrażającym życiu i zdrowiu ludzi oraz mieniu w znacznych rozmiarach. Według śledczych mężczyzna informował o rzekomym ataku dronami z materiałami wybuchowymi oraz bombowym ataku lotniczym, mając świadomość, że zagrożenie nie istnieje.
Podejrzany nie przyznał się do winy. Jego wyjaśnienia zostaną zweryfikowane podczas dalszych czynności. Sąd, na wniosek prokuratora, zastosował wobec niego trzymiesięczny tymczasowy areszt. Za zarzucany czyn grozi kara od 2 do 15 lat pozbawienia wolności.
Komentarze (0) Skomentuj