Od wielu lat gliwickie położnictwo jest najchętniej wybierane przez pacjentki ciężarne na terenie Śląska. Zaangażowanie, troska i rzetelne podejście do pacjentów, stworzenie przyjaznej atmosfery owocuje i przekłada się na wzrost zaufania i wybór naszego szpitala spośród innych jednostek.
Rozmowa z dr Beatą Sadownik, prezes Szpitala Wielospecjalistycznego w Gliwicach.

14 czerwca minęło 10 lat od kiedy pełni Pani funkcję prezesa. Szpital zmienił się bardzo, a gliwickie położnictwo stało się znakiem firmowym w mieście i regionie.
Przez tę dekadę solidnie pracowaliśmy z całym zespołem nad poprawą warunków pacjentów przebywających w szpitalu. I mam nadzieję udało nam się zrealizować najważniejsze cele. Na tej liście znalazły się między innymi inwestycje , które doprowadziły do znaczącej poprawy komfortu pacjentek i pacjentów. Zacznę od najważniejszego przykładu jakim było przeprowadzenie remontu Oddziału Położniczego.

Prezentuje się świetnie, widać znaczącą różnicę między tym co było a tym, co po remoncie. 
Takie opinie podzielają również nasze pacjentki. W 2023 r. całkowicie przebudowaliśmy i doposażyliśmy w sprzęt medyczny Oddział Patologii i Intensywnej Opieki Medycznej Noworodka. W ciągu ostatnich kilku miesięcy udało się nam również całkowicie zmienić Oddział Położniczy z Fizjologią Noworodka. Obecnie wszystkie sale są nowoczesne, klimatyzowane z łazienkami o wysokim standardzie. Mają elektrycznie sterowane łóżka, fotele do karmienia, każda sala jest wyposażona w telewizor z dostępem do filmu instruktażowego dotyczącego okresu okołoporodowego. W 2019 r. zmodernizowano blok porodowy, który dostosowano do najnowszych standardów. Dzięki pozyskaniu funduszy unijnych z EFRR możliwe było przebudowanie i wydzielenie jednoosobowych sal porodowych z łazienkami oraz doposażenie w niezbędny sprzęt medyczny .
Komfortowe warunki pobytu są niezwykle ważne w czasie kiedy przychodzi na świat nowo narodzone maleństwo, ale najważniejsza jest opieka i możliwości szpitala. Posiadamy II stopień referencyjności co wyróżnia nas spośród okolicznych szpitali. Oznacza to, że szpital prowadzi nadzór i opiekę nad pacjentkami w ciąży fizjologicznej, jak i patologicznej. U nas rodzą się dzieci po skończonym 32. tygodniu ciąży z masą ciała > 1500 gram. W związku z tym są u nas hospitalizowane pacjentki w przypadkach kiedy ciąża przebiega nieprawidłowo i istnieje ryzyko porodu przedwczesnego. W takich sytuacjach zapewniamy profesjonalną opiekę zarówno ze strony odpowiednio wykwalifikowanego i doświadczonego personelu, jak i nowoczesnej aparatury medycznej znajdującej się w oddziale. Zaniepokojeni rodzice mogą się do nas również zgłaszać z chorym noworodkiem z domu. Cieszymy się, że nasze starania i inwestycje, które sukcesywnie realizujemy są doceniane przez lokalną społeczność. Świadczy o tym zdobycie we wrześniu 2023 r. I miejsca  w prestiżowym konkursie Marka Śląskie w kategorii ,,Zdrowie”.

Z jakich dodatkowych usług mogą skorzystać pacjentki gliwickiej porodówki?
Bezpłatna szkoła rodzenia, możliwość indywidualnej opieki położnej, niefarmakologiczne (masaże, aromaterapia, muzykoterapia ,imersja wodna) i farmakologiczne metody łagodzenia bólu okołoporodowego takie jak znieczulenie podpajęczynówkowe, zewnątrzoponowe lub mieszane czy gaz Entonox, dostępność konsultanta laktacyjnego w czasie pobytu i po wyjściu ze szpitala oraz obecność masażysty i dietetyka to dalsze możliwości jakie staramy się zapewnić naszym pacjentkom. Każda pacjentka otrzymuje współfinansowaną przez Miasto Gliwice wyprawkę, w której znajduje się m. in. certyfikowana poduszka do karmienia, kocyk i pampersy. Pacjentki również bardzo chwalą dietę szpitalną. Firma cateringowa, z którą od kilku lat współpracujemy zapewnia wysoki poziom wyżywienia – dostarcza smaczne, urozmaicone posiłki wzbogacone w świeże warzywa i owoce a także diety zbilansowane i dostosowane do indywidualnych potrzeb pacjentek. 

10 lat na stanowisku prezesa było dla Pani bardzo pracowitym okresem. Jest Pani osobą bardzo zaangażowaną w to, co robi, osobą z misją. I widać, że szpital jest dla Pani bardzo ważnym miejscem.
Oczywiście tak... W tym szpitalu rozpoczęłam pierwszą pracę, i rzeczywiście jestem z nim bardzo związana. Od zawsze moim celem było to, by dzieci były jak najlepiej zaopiekowane, a pacjentki czuły się komfortowo, a także żeby jak najcieplej wspominały moment porodu. Los mnie zaskoczył i powierzył do realizacji tak ważne zadanie, które od 10 lat staram się rzetelnie realizować. 
Pani prezes, wiem, że czyta Pani wszystko na temat szpitala, nie mówiąc o ankietach, będących miernikiem tego, co jeszcze można zmienić lub ulepszyć albo co jest dobre i chwalone. Dzisiaj mamy są bardzo świadome swoich potrzeb. Zmieniło się też podejście do porodów: to sfera wymagająca z jednej strony nowoczesnego sprzętu, ale też określonych predyspozycji.

Na jakie cechy kładzie Pani nacisk u swoich pracowników, czyli u lekarzy, pielęgniarek, osób, z którymi kobiety podczas tego kluczowego w swoim życiu momentu, często bardzo trudnego, nawet dramatycznego, mają do czynienia? 
Najważniejsza jest strona merytoryczna, dlatego osoby pracujące w szpitalu są wysoko wykwalifikowane. Jednak niezmiernie istotna jest także empatia, cierpliwość, życzliwość i staranność. Myślę, że już 99 % naszych pracowników wpisuje się w schemat, o który mi chodzi. Wszyscy znają nasze standardy, naszą kulturę pracy. Jeśli cokolwiek jest nie tak, gdy pacjentka coś zgłosi, albo pojawi się krytyczna ocena w ankiecie, sprawdzam to, analizuję i zawsze wyjaśniam. 

Jest rok 2014 i ma Pani podjąć decyzję to tym, czy zostaje Pani Prezesem szpitala.
Zespół lekarzy zwrócił się do mnie z pytaniem czy podejmę się tej funkcji. Zaskoczyło mnie to bardzo, ponieważ nigdy nie miałam takich ambicji, w ogóle nie brałam tego pod uwagę w moim planie na życie. Więc tak, zaskoczyło mnie to, ale ponieważ jestem związana z tymi ludźmi, pracuję z nimi od lat, bardzo lubię pacjentów, zdecydowałam się spróbować. Oczywiście wahałam się i to bardzo i właściwie w podjęciu ostatecznej decyzji pomógł mi mój mąż. Najlepszym i obiektywnym oceniającym jest czas, który weryfikuje nasze działania. I mam nadzieję, że ten czas oceni mnie w miarę dobrze. Wysoki poziom opieki, stabilna sytuacja finansowa , dobre warunki pracy jakie zapewniamy pracownikom sprawiły, że w maju tego roku zostałam wybrana ma kolejne pięć lat pełnienia funkcji Prezesa Szpitala.

 

Kobiety oczekujące na poród mogą zobaczyć szpital po uprzednim mówieniu się z Sekretariatem Zarządu pod nr tel 32 231-90-49 (od pon. do pt. w godz. 8.00 - 14.00) 

 

Nie porzuciła Pani zawodu, nadal jest Pani czynną lekarką. To się da pogodzić? 
Gdybym nie była w stanie pracować jako lekarka, zrezygnowałabym z funkcji prezesa, bo ja jestem bardziej lekarką niż prezesem. Po pierwsze uczyłam się i szkoliłam przez wiele lat, a czas specjalizacji dla ludzi z mojego rocznika naprawdę był bardzo długi. Po drugie, szkoda by mi było porzucić małych pacjentów, bo ja naprawdę lubię swoją pracę. Co więcej, od 2017 roku jestem też ordynatorem Oddziału Fizjologii, Patologii i Intensywnej Opieki Medycznej Noworodka. A czy udaje się to pogodzić? Tak, chociaż czasami jest niełatwo, ale daję radę. 

Czy to pomaga w zarządzaniu? 
Podejmując się funkcji osoby zarządzającej, nie miałam świadomości jak to wszystko będzie się odbywać, ale teraz, z perspektywy 10 lat uważam, że dużo łatwiej jest zarządzać jakąś jednostką, kiedy się pracuje jako lekarz, kiedy się dyżuruje. My jesteśmy stosunkowo małym szpitalem – 136 łóżkowym, i na pewno zarządzanie takim ośrodkiem jak nasz, jest zupełnie inne, niż dużą jednostką kliniczną na 800 czy 1000 łóżek. Na co dzień pracuję z tymi ludźmi, na co dzień widzę podejście pracowników. Oczywiście wymieniamy się informacjami, bardzo dużo rzeczy obserwuję w codziennej pracy, rozmawiam z pacjentami i wiem jakie mają potrzeby. 

Pani prezes, wyzwania przed szpitalem na najbliższe lata? 
Myślę o przebudowie bloku operacyjnego, ale koszty będą ogromne i bez unijnej dotacji nie będzie to możliwe. Nie do końca jednoznacznie zakończyły się także rozmowy z miastem co do usytuowania położnictwa w planowanym nowym szpitalu, więc zobaczymy, co czas przyniesie.

Jakie jest Pani najważniejsze marzenie zawodowe i prywatne?
Chciałabym żeby ten szpital utrzymał również w kolejnych latach w ocenie pacjentek wysoką pozycję w Polsce południowej. Chciałabym, żeby dla wszystkich rodziców narodziny dziecka i pobyt w naszym szpitalu były radosnym i szczęśliwym wspomnieniem. Bardziej przyziemne życzenie to uzyskanie zgody władz miasta na budowę parkingu przy Izbie Przyjęć. Projekt opracowany przez architekta na nasze zlecenie jest złożony w Urzędzie Miasta i czeka na zgodę i realizację. Kolejny cel to ponowne uzyskanie pozytywnej oceny komisji akredytacyjnej do której przystępujemy w październiku tego roku. Życzenia prywatne ? Mam kilka marzeń ale żeby nie zapeszyć, pozostawię je dla siebie w głębi serca. 

dr n med. Beata Sadownik 
Absolwentka Śląskiej Akademii Medycznej w Zabrzu na Wydziale Lekarskim (1994). Zdała egzaminy specjalizacyjne w zakresie pediatrii i neontologii. W 2006 r. zdobyła stopień doktora nauk medycznych (specjalizacja: neontologia). Od 29 lat związana jest ze Szpitalem Wielospecjalistycznym w Gliwicach, gdzie przechodziła wszystkie szczeble kariery zawodowej. Zaczynała na Oddziale Fizjologii, Patologii i Intensywnej Opieki Medycznej Noworodka, jako lekarz asystent, potem była zastępcą ordynatora oddziału, a od 2017 r. jest jego ordynatorem. Jednocześnie od 10 lat pełni funkcję prezesa Szpitala Wielospecjalistycznego w Gliwicach. Jest członkiem Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego i Neonatologicznego. W 2016 roku Forum Kobiet Ziemi Gliwickiej i „Nowiny Gliwickie” przyznały jej nagrodę DIANY a w 2021 r. znalazła się w ścisłym finale plebiscytu ,,Człowiek Ziemi Gliwickiej” za efektywne zarządzanie szpitalem. 

Galeria

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj