Za kilka tygodni minie 600 dni, od kiedy prezydentką Gliwic jest Katarzyna Kuczyńska-Budka. Postanowiliśmy zapytać o ocenę jej pracy kilka znanych osób z naszego miasta. 

Poprosiliśmy o cenzurę ludzi różnych środowisk, i co ciekawe, ich opinie mają wspólny mianownik: styl zarządzania miasta diametralnie różni się od dotychczas znanego w Gliwicach. „Życzliwość, zrozumienie, Katarzyna Kuczyńska-Budka jest blisko ludzi” – tak można najkrócej spuentować te oceny.

- Jej styl kierowania miastem jest bardzo przyjazny – zauważa prof. Sławomir Blamek, dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii - Państwowego Instytutu Badawczego Oddziału w Gliwicach. - Zawsze mam możliwość spotkania, porozmawiania o problemach i wspólnego ich rozwiązania. Ostatnio zwróciliśmy się do niej z prośbą o pomoc w kwestii aktualizacji procesów dotyczących sytuacji kryzysowych w NIO. Pani prezydent zupełnie bezinteresownie zorganizowała nam spotkanie doradcze w Centrum Ratownictwa w Gliwicach. Jako instytut nie jesteśmy szpitalem miejskim, więc tym bardziej doceniamy takie gesty zrozumienia i życzliwości.

W podobnym tonie wypowiadają się o współpracy z prezydent Kuczyńską- Budką przedstawiciele nauki. Prof. Marek Pawełczyk, rektor Politechniki Śląskiej mówi, że potrafi ona umiejętnie budować relacje. - Gdy potrzebuję jej wsparcia, aby np. wspólnie zaprezentować się  z miastem u jakiegoś partnera, z którym zamierzamy podjąć współpracę, to nie muszę o to prosić z jakimś szczególnym wyprzedzeniem – dowodzi. - To rozumienie wzajemnych potrzeb jest kluczowe. Często słyszę od rektorów innych uczelni, że władze samorządowe pojawiają się u nich sporadycznie, kilka razy do roku. Pani prezydent Kuczyńska-Budka w zależności od potrzeb, potrafi bywać u nas nawet kilka razy w tygodniu! Wspólne rozmawiamy i rozwiązujemy różne bieżące sprawy.

Dobrze oceniają prezydent przedstawiciele gliwickiego rzemiosła. - Bez wątpienia Katarzyna Kuczyńska-Budka, ale również jej zastępcy są blisko ludzi – mówi Andrzej Zarzycki, starszy cechu w Cechu Rzemiosł Różnych w Gliwicach. - Byłem niedawno pod ogromnym wrażeniem jej zachowania względem młodzieży. Objęła patronatem ślubowaniem uczniów rzemiosła i pojawiła się na tej uroczystości. Jakież było moje zdziwienie, kiedy zaczęła luźną pogawędkę z młodymi ludźmi, zachęcając ich do kontaktu ze sobą poprzez social media! To pokazuje, że ona chce z każdym rozmawiać i słuchać tego, co ludzie mają do powiedzenia i jakie są oczekiwania gliwiczan. To jest styl nieznany w Gliwicach do tej pory! Ona dzieli się władzą, nie zamyka przed ciekawymi propozycjami i stara się je konsultować. Cyklicznie spotyka się z mieszkańcami, wsłuchując się w ich głosy.
Zarzycki przekonuje, że zarządzający nie zamykają się przed ludźmi, nie „bunkrują” przy Zwycięstwa, tylko wychodzą naprzeciw i słuchają w jakim kierunku powinno iść nasze miasto.

 - Prezydentura pani Katarzyny Kuczyńskiej-Budki, to zupełnie nowa jakość sprawowania władzy w Gliwicach – podkreśla także prof. Marek Gzik, parlamentarzysta, wiceminister nauki. - W ostatnich latach władze miejskie nie dbały szczególnie o dialog z mieszkańcami. Dzisiaj to się zmienia. Prezydentka jest blisko ludzi. Czujemy, że możemy liczyć na wsparcie władz miasta w wielu sprawach. Prof. Gzik również widzi ich otwarcie na oczekiwania mieszkańców, szczególnie młodego pokolenia. - To jest coś, co jest bez precedensu na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat - twierdzi. - Pani prezydent dostrzega rolę władz samorządowych, których rolą jest dźwiganie na swoich barkach tego, co dla młodych jest dziś niezwykle ważne: kultura, rozrywka, ciekawe propozycje spędzenia czasu. To rozszerzanie oferty jest niezwykle istotne, bo Gliwice się wyludniają i ten proces należy wyhamowywać. Konieczna jest więc budowa nowych mieszkań, żłobków, przedszkoli, szkół, tak by młodzi chcieli wiązać swoją przyszłość z naszym miastem. Cieszy mnie, że to wszystko jest obiektem zainteresowania pani prezydent.

Te działania są zresztą bardzo dobrze odbierane przez młode pokolenie, o czym z satysfakcją mówi Błażej Brudny, przewodniczący Uczelnianego Zarządu Samorządu Studenckiego Politechniki Śląskiej. - Współpraca z panią prezydent przebiega w atmosferze wzajemnego zaufania i zrozumienia potrzeb młodych ludzi oraz całej społeczności akademickiej - zauważa. - Wspólnie realizujemy projekty, które nie tylko wzbogacają ofertę wydarzeń w Gliwicach, ale także wzmacniają więź pomiędzy uczelnią a mieszkańcami. One realnie wpływają na jakość życia w mieście, angażują młodych i odpowiadają na ich potrzeby. Gliwice zmieniają się na lepsze.

Dzieje się tak również w zakresie szeroko rozumianej współpracy z rozmaitymi środowiskami - biznesem, Politechniką Śląską, instytutami badawczymi. Plany rozwoju miasta uwzględniają też ich potrzeby. Działa to zresztą w obie strony. - Staramy się być obecni w życiu miejskim i wiemy, że pani prezydent z tego korzysta – mówi prof. Pawełczyk. - Chociażby wspomnijmy ostatnio opracowaną dla miasta strategię cyberbezpieczeństwa ze znakomitym udziałem naszych specjalistów z tego zakresu. To dla nas cenne, że ktoś chce korzystać z naszych doświadczeń, wiedzy, bo czujemy się wtedy potrzebni. Jeśli planowane są jakiekolwiek inwestycje miejskie w pobliżu naszego kampusu uczestniczymy w ich projektowaniu, a nasze głosy są wysłuchiwane i uwzględniane. Więc z tego punktu widzenia ja też postrzegam aktywność miasta bardzo, bardzo pozytywnie.

Interesująco puentuje ocenę pracy prezydent Katarzyny Kuczyńskiej-Budki Błażej Brudny. - Z ogromną nadzieją patrzymy na kolejne lata. Liczymy na wspólne tworzenie nowych, inspirujących przedsięwzięć, kontynuację działań na rzecz potrzebujących oraz budowanie Gliwic jako miasta nowoczesnego, otwartego i przyjaznego młodym mieszkańcom i wszystkim, którzy budują tutaj swoją przyszłość.

(s)

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj