W spotkaniu 20. kolejki Fogo Futsal Ekstraklasy Piast przy pełnych trybunach PreZero Areny Gliwice pokonał u siebie Legię Warszawa 2:1 (2:0). To był jednak jeden ze słabszych meczów w wykonaniu naszej drużyny w tym sezonie.
Oba zespoły przystąpiły do gry osłabione. U nas nie zagrali Jani Korpela, Rodrigo Dasaiev i Jakub Janiszewski. Ze względów proceduralnych nie był brany pod uwagę przy ustalaniu składu nowy nabytek Piasta, pozyskany z AZS UW Wilanów, 30-letni pivot rodem z Brazylii - Alex Rozende.
Początek spotkania był raczej niemrawy, a okazji na gola niewiele. Dopiero w 5. minucie gospodarze zdołali pokonać bramkarza Legii. Po błędzie defensywy gości trafił Dill. W 18. min Piast zdobył drugą bramkę, futsalówkę przejął Edgar Varela, zagrał przed bramkę, a w roli głównej wystąpił Bruno Graca. Choć gospodarze częściej byli przy piłce, to goście również mieli okazje na gola. Dopięli swego tuż po przerwie. W 21. minucie po dobrym dośrodkowaniu piłkę odbił bramkarz Piasta, a ta spadła wprost pod nogi Victora Delgado, który umieścił ją w siatce. W 24. minucie Varela wyszedł z kontrą po stracie legionistów, pobiegł sam na sam, ale trafił w słupek. Na dwie minuty przed końcową syreną stołeczna drużyna grała z lotnym bramkarzem, na szczęście ten manewr nie przyniósł efektu w postaci bramki i lider z Gliwic zapisał kolejne trzy punkty do swojego dorobku.
Dziś, w środę 12 lutego Piast w ramach rozgrywek Pucharu Polski zmierzy się w Bielsku-Białej z Rekordem, w weekend zagra ligowy mecz z Widzewem w Łodzi, a w kolejną środę, 19 lutego podejmie w Hali Jasna 31 z BSF Bochnią (godz. 18.00).
Piast: Michał Widuch, Kyryło Tsypun – Vinicius Lazzaretti, Jakub Kozłowski, Miguel Pegacha, Edgar Varela, Bruno Graca, Breno Bertoline, Luis Bortoletto, Dill, Tiago Cruz, Vinicius Teixeira.


Komentarze (0) Skomentuj