Gliwiczanie od pierwszych minut narzucili swój styl gry i już czwartej minucie po uderzeniu Viniciusa Lazzarettiego wyszli na prowadzenie. Po kilku chwilach dołożyli jeszcze dwa trafienia autorstwa Sebastiana Szadurskiego (7. min) i Micuima (8. min). Goście z Wielkopolski byli w sobotę tylko tłem dla gospodarzy, którzy dalej grali swoje. W 11. minucie do siatki piłkę wpakował Bruno Graca, a tuż przed przerwą gola zdobył Jani Korpela i po 20 minutach było 5:0.
Po zmianie stron w krótkim odstępie czasu niebiesko-czerwoni podwyższyli prowadzenie. Najpierw w 22. min celnie uderzył Korpela, a po minucie dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Juninho. W 26. min przyjezdni zdobyli honorowe trafienie autorstwa Piotra Błaszyka, który pognał z kontrą i pokonał Michała Widucha. W końcowym fragmencie spotkania niewiele działo się na parkiecie. Piast w 36. min zdobył jeszcze jedną bramkę (Miguel Pegacha), a na trzy minuty przed końcem spotkania „Smoki” wycofały bramkarza. Ten wariant przyniósł im kolejną stratę, bowiem na kilka sekund przed ostatnią syreną ponownie trafił Korpela i skompletował hat-tricka.
Warto wspomnieć, że w tym sezonie niebiesko-czerwoni mogą się już skupić wyłącznie nad obroną mistrzowskiego tytułu, bowiem odpadli z rozgrywek Pucharu Polski. Po półfinałowej porażce u siebie z Constractem Lubawa 3:5 pokonali w minionym tygodniu rywala na jego terenie 1:0, ale było to za mało by odrobić straty.
W sobotę, 4 kwietnia Piast zagra kolejny mecz ligowy. O godz. 16.00 podejmować będzie w PreZero Arenie Gliwice Widzew Łódź.
Piast: Widuch, Cypun, Bik - Lazzaretti, Graca. Pegacha, Micuim, Korpela, Cordeiro, Juninho, Bertoline, Kriezel, Szadurski.


Komentarze (0) Skomentuj