Przemysław Gliklich nagrodzony przez prezydenta Gliwic Adama Neumanna Gliwickim Lwem 2023. Prezes Szpitala Miejskiego nr 4 w Gliwicach odebrał statuetkę podczas uroczystej gali 19 stycznia w PreZero Arenie Gliwice.

– Dla mnie szpital to przede wszystkim chory, cierpiący pacjent, szukający pomocy, ulgi w cierpieniu, dobrego słowa i empatii. Z drugiej strony to zespół pracowników: medycznych, technicznych, administracyjnych. Z trzeciej strony to przedsiębiorstwo, czyli wymagania ekonomiczne. Rolą zarządzającego jest połączyć te trzy elementy, które wydają się wzajemnie wykluczające – mówił podczas gali Przemysław Gliklich.

Gliwickiego Lwa, miniaturową kopię dzieła Theodora Kalidego, co roku przyznaje prezydent miasta. Statuetka trafia w ręce liderów firm bądź instytucji, którzy dzięki przyjętemu modelowi zarządzania są skuteczni i osiągają sukces. Przemysława Gliklicha doceniono za profesjonalizmu, pracowitości oraz umiejętności godzenia troski i poczucia odpowiedzialności za pacjenta z dbałością o uwarunkowania ekonomiczne w prowadzeniu działalności medycznej. - W Gliwicach nie brakuje firm oraz instytucji, na których czele stoją ponadprzeciętni, pełni zaangażowania ludzie – wspaniali liderzy. W tym roku postanowiłem wyróżnić człowieka, który dobro pacjenta stawia na pierwszym miejscu, a jednocześnie – co niezwykle trudne w obecnej niełatwej sytuacji gospodarczej – zapewnia odpowiednie warunki ekonomiczne kierowanej przez siebie placówce. Tegoroczny Gliwicki Lew jest docenieniem profesjonalizmu, odpowiedzialności i zaangażowania. Pan prezes Przemysław Gliklich jest doskonałym przykładem odpowiedniego człowieka na odpowiednim stanowisku i we właściwym miejscu. Jeszcze raz serdecznie gratuluję! – mówił prezydent Gliwic Adam Neumann.

Przypomnijmy: prezes Gliklich w listopadzie 2023 roku otrzymał tytuł Gliwicjusza 2022 w kategorii indywidualnej, w plebiscycie organizowanym od 26 lat przez Nowiny Gliwickie. - Mój najważniejszy cel to dobra współpraca z ludźmi. Stres towarzyszy nam w każdej minucie. Lekarzom, lekarkom, pielęgniarkom, ratownikom, ale też informatykom, czy pracownikom administracji. Szpital to taka organizacja, w której nie ma niepotrzebnego ogniwa. Współpraca, ale też zaufanie są konieczne bez względu na pełnione funkcje. Ja ufam moim współpracownikom i mam nadzieję, że oni ufają także mnie – mówił w wywiadzie dla NG.

Galeria

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj