Pomysł nadania imienia Karla Schabika, wieloletniego radcy budowlanego przedwojennych Gliwic, skwerowi przed Miejską Biblioteką Publiczną przy Kościuszki, zgłosił radny Andrzej Chodorowski (Koalicja dla Gliwic). Radni - członkowie komisji jednogłośnie byli na „tak”.

Taka inicjatywa pojawiła się podczas lipcowego posiedzenia komisji dialogu społecznego. - Teraz  komisja zwróci się o opinię do odpowiednich organów celem sprawdzenia możliwości powołania Schabika na patrona tego miejsca. Nie jest postacią kontrowersyjną, a wniósł duży wkład w rozwój i dzisiejszy wygląd naszego miasta. Uważam, że są spore szanse na realizację tego pomysłu, mam nadzieję, że wszystkie procedury pójdą sprawnie i ostatecznie propozycja zostanie wprowadzona w życie – tłumaczy Chodorowski.

Agnieszka Filipkowska, szefowa komisji dialogu społecznego, uważa, że tak ważna postać dla miasta bezapelacyjnie zasługuje na upamiętnienie, a skwer jest idealnym miejscem. Jak się dowiedzieliśmy propozycja jest w urzędzie konsultowana, a prezydentka Gliwic Katarzyna Kuczyńska – Budka przychylnie patrzy na wniosek radnych. - Jednak ostatecznie decyzję w tej sprawie, podobnie jak w każdym przypadku nadania nowej nazwy ulicy/skwerowi, podejmą radni. Będzie musiała więc zostać przygotowana odpowiednia uchwała – nie jestem jednak obecnie w stanie zadeklarować konkretnego terminu sesji Rady Miasta, podczas której radni mogliby podjąć taką uchwałę - dodaje Kuczyńska - Budka.

Inicjatywa radnych to dobra wiadomość dla grupy Gliwice dla Schabika. Od 2019 roku społecznicy i społeczniczki skupieni wokół grupy popularyzują wiedzę o radcy, o historii miasta, o architekturze, organizują gry miejskie, spacery historyczne, w których wzięło już udział prawie tysiąc osób. - Schabik to postać, o którą warto się upomnieć, wydobyć z historii i odpowiednio upamiętnić. Wieloletni radca budowlany był człowiekiem wielkiej konsekwencji i architektonicznej odwagi. To on stworzył miasto, jakie znamy - zaprojektował ulice, osie widokowe, osiedla, wiele znanych budynków. Uznaliśmy, że warto wiedzę o nim i jego dorobku spopularyzować i podać dalej. Zaszczepić i utrwalić – mówią liderzy grupy. I dodają, że cieszy ich to iż ich popularyzatorka działalność przyniosła efekt: oto radni są świadomi historii miejsca. Lokalizacja skweru jest jak najbardziej właściwa. To styk ważnych dla Schabika przestrzeni. Po pierwsze, dawna Friedrichstrasse, dzisiejsza Kościuszki to ulica z klasą, salon miasta, a kiedy na nią patrzymy, cieszy architektoniczna harmonia i mnóstwo zieleni. To zasługa Karla Schabika. Po drugie, w sąsiedztwie skweru, przy Kościuszki 42, w zabytkowym zespole mieszkaniowym, od 1924 r. mieszkał Schabik. Po trzecie, skwer sąsiaduje też z inną ważną dla radcy przestrzenią - osiedlem GAGFAH, jednym z ok. dwudziestu zrealizowanych w przedwojennych Gliwicach osiedli mieszkaniowych, nawiązujących do postulatów idei miasta ogrodu. Na osiedlu mieszkali nauczyciele, urzędnicy i pracownicy Heimstatten Genossenschaft (GAGFAH).

W 1919 roku trzydziestosiedmioletni Karl Schabik przyjechał z Westfalii do Gleiwitz. Był już urzędnikiem budowlanym z dorobkiem, chciał jednak spróbować sił jako ktoś, kto będzie mógł wpływać na architektoniczny kształt miasta. Wygrał konkurs i od tego momentu jego kariera jako radcy budowlanego nabrała rozpędu. Miasto powołało go na tę funkcję 22 maja 1919 r., a pełnił ją nieprzerwanie do 1945.

Wraz ze swoim zespołem opracował Generalny Plan Rozwoju Gliwic, opublikowany w 1928 roku. Dokument ten zakładał rozwój dzielnic, poszczególnych ulic i ich wzajemne oddziaływanie. W swoim pomyśle na Gliwice Schabik realizował koncepcję miasta ogrodu Ebenezera Howarda. W tamtych czasach wielu architektów czerpało z tej idei na swój sposób. Radca budowlany szczególną uwagę przywiązywał do lokalizacji nowych osiedli w kontekście terenów zielonych. To był jego priorytet, a potwierdzeniem - znana z prasy karykatura Schabika: na wielkiej makiecie Gliwic z rozmachem stawia różnego rodzaju drzewa.

O inicjatywie radnych powiedzieli:

Michał Szewczyk, grupa Gliwice dla Schabika: Cieszę się, że ten temat zaistniał w przestrzeni publicznej i znalazł już akceptację wśród części radnych. Gliwice potrzebują symbolicznego dookreślenia swojej zróżnicowanej tożsamości. Patrząc na historię naszego miasta mamy kilka perspektyw: polską, kresową, śląską, niemiecką i warto tę mozaikę eksponować. A, niestety, przez lata zupełnie zaniedbywano te kwestie. Takim najbardziej namacalnym przykładem jest skwer nad DTŚ - znakomita przestrzeń, by przypominać o historii miasta, właśnie m.in. poprzez nazwę (Kanału Kłodnickiego). Niestety, kilka lat temu wybrano tyle ważną, co też nijaką nazwę Skweru Europejskiego. Mamy wielu mieszkańców Gliwic i dawnych Gleiwitz, którzy zasługują na wspomnienie. Poza Schabikiem są przecież też inni „architekci miasta”, dzięki którym Gliwice są teraz wyjątkowe w skali regionu: Hans Sattler, Richard Riedel, Adalbert Kelm. Ale na myśl przychodzą mi także gliwiczanie na linii czasu znacznie nam bliżsi: Tadeusz Teodorowicz - Todorowski, Jerzy Lewczyński, Jan Suchan, Ewa Strzelczyk i wielu innych. Mam nadzieję, że dyskusja o skwerze imienia Karla Schabika będzie zalążkiem szerszej debaty i okazją do pochylenia się nad historią Gliwic. A przede wszystkim zwróceniem uwagi na tych, którzy wywarli na to miasto wpływ i dzięki którym żyje nam się w Gliwicach teraz dobrze

Katarzyna Lenartowicz, Gliwice dla Schabika: Pomysł nazwania skweru pod biblioteką jest naprawdę fantastyczny! Nasza grupa, Gliwice dla Schabika, zastanawiała się nad różnymi placami i skwerami w mieście, ale nie mieliśmy nadziei na tak eksponowane miejsce. Wyobrażam sobie, jak Karl Schabik wiele razy mijał wojskowe kasyno idąc na spacer, czy też w stronę nowobudowanego osiedla GAGFAH i przez myśl mu nie przeszło, że kiedyś to miejsce zostanie nazwane na jego cześć. Czekamy z niecierpliwością na decyzję, będziemy wtedy świętować.

Justyna Wydra, Gliwice dla Schabika: Skwer imienia Karla Schabika w samym sercu Gliwic? Myślę, że radca byłby wzruszony. A poważnie - to świetne miejsce do tego, by uhonorować architekta, który nadał naszemu miastu kształt i zrobił wiele, by uczynić Gliwice miastem-ogrodem.

Małgorzata Lichecka

Galeria

wstecz

Komentarze (1) Skomentuj

  • Gliwiczanka 2024-07-30 11:21:13

    Bardzo dobry pomysł. Już od dawna Karl Schabik powinien być upamiętniony jako osoba mocno zasłużona dla miasta.