Zawodniczki z SP 11 spełnią marzenie o udziale w Mistrzostwach Polski.

Kilka dni temu na naszym profilu facebookowym opublikowaliśmy apel uczennic SP 11 – mistrzyń Gliwic i Śląska w unihokeju, dotyczący zbiórki środków na wyjazd na mistrzostwa Polski. Szczera determinacja młodych zawodniczek spotkała się z ogromnym odzewem i w jeden wieczór wymagana kwota została zebrana. Szybko okazało się, że unihokej ma w Gliwicach zarówno ciekawą historię, jak i wierne grono miłośników.

Historia sprzed ćwierćwiecza

25 lat temu na zawody unihokeja do Gdyni miały pojechać osoby niepełnosprawne z GOAR-u. Z jakiegoś powodu nie mogły, padła zatem propozycja, by zamiast nich pojechały dzieci z domu dziecka, trenujące pod okiem Wojciecha Kijewskiego.
- Grając starymi, żółto-czarnymi kijami moi zawodnicy wygrali turniej nie tylko z dorosłymi zawodnikami, ale także z zawodowcami, bo przecież Gdynia jest kolebką unihokeja. W nagrodę od ówczesnego prezydenta tego miasta otrzymali nowe, piękne kije. Tak to się zaczęło – wspomina dziś Wojciech Kijewski.
Trenowana przez niego drużyna jeszcze czterokrotnie zdobywała mistrzostwo na Mistrzostwach Polski Domów Dziecka w Unihokeju. Wtedy, a było to jakieś dwie dekady temu, pojawiła się kolejna niezwykła propozycja – młodzi zawodnicy Kijewskiego mieli wyszkolić w tym sporcie pracowników Urzędu Miasta, aby po latach niepowodzeń sprostali przeciwnikom na zawodach unihokeja w Warszawie. Współpraca okazała się owocna dla obu stron – dzieci otrzymały darmowy dostęp do hali sportowej na Barlickiego, a urzędnicy zdobyli Mistrzostwo Polski w Unihokeju.
Tak sport ten wszedł na sale gimnastyczne gliwickich szkół. Janusz Siejka, z ramienia Urzędu Miasta, wyposażył w bandy do unihokeja kilka sal gimnastycznych, w tym m.in. tę w Szkole Podstawowej nr 11 na Ligocie Zabrskiej, na której pod okiem trenerki Katarzyny Ogazy, i obecnego dyrektora – Wojciecha Kijewskiego, trenują dzisiejsze mistrzynie.

Trenują od 4 lat

Dziewczyny z jedenastki rozpoczęły treningi 4 lata temu.
- Pani Kasia powiedziała mi tydzień przed, że są zawody i potrzebują drużynę. Zaczęliśmy bardzo mocno trenować nie znając kompletnie tego sportu, lecz pojechałyśmy i wygrałyśmy – wspomina pierwsze mistrzostwa kapitanka drużyny Cassandra Kwiecińska. Jak dodaje, pasją do tego sportu zaraził uczniów dyrektor.
- Gdy zaczęłyśmy coraz częściej trenować, sport ten bardzo nam się spodobał. Od tamtej pory nie wyobrażamy sobie nie grać w unihokeja – śmieje się Cassandra. - W mojej pierwszej drużynie mieliśmy dwa sukcesy: dwa pierwsze miejsca w zawodach międzyszkolnych, lecz na zawodach wojewódzkich mieliśmy 4 miejsce (za drugim razem nie było zawodów wojewódzkich). W drugiej drużynie nie pojechałam ponieważ się rozchorowałam, ale dziewczyny zdobyły 2 miejsce. No i w tej drużynie mamy dwa sukcesy - wygraliśmy zawody międzyszkolne oraz wojewódzkie – wylicza zawodniczka.

 


 W zwycięskiej drużynie znajduje się 10 zawodniczek. W obronie grają Martyna Kikosicka, Oliwia Karpusiewicz, Weronika Sobocka, Lena Tokarek, Lena Ruśniak i Emilia Maślanek. Atak obstawiają: Nikola Babiarczyk (prawe skrzydło) i Maja Kokot (lewe skrzydło). Rozgrywającymi są Nikola Babiarczyk i Cassandra Kwiecińska-Brykok (kapitan drużyny). Na bramce stoi Wiktoria Wójcik.
 

 

Nie jest to jedyna drużyna w szkole. Są także dwie młodsze, w których Cassandra jest menadżerką – to drużyna dziewcząt w kategorii wiekowej 2011 i młodsze, oraz drużyna chłopców także w kategorii wiekowej 2011 i młodsi. Obie drużyny także godnie reprezentują szkołę i miasto.
Unihokeistki wytrwale trenują przed mistrzostwami Polski - 3 razy w tygodniu na 7.00 rano oraz 4 razy w tygodniu popołudniu w ramach SKS-u. Również ferie chcą poświęcić na treningi. Co więcej, jednocześnie trenują też inne sporty i przygotowują się do innych zawodów.

Adriana Urgacz-Kuźniak
 

Galeria

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj