To normalne, że w czasie ferii zimowych, kiedy faktycznie spędzamy z dziećmi więcej czasu, czasami kończą nam się pomysły, co można robić. Odpowiedź jest tuż za rogiem! Nie trzeba czekać na żadne specjalne wydarzenie, nie trzeba czekać na kurs, nie trzeba czekać ani na śnieg, ani na słoneczną pogodę. Wystarczy przyjść na ściankę wspinaczkową i troszkę tylko wskazać dziecku kierunek, a dzień sam się potoczy tak szybko, że nie zdążycie się zorientować, jak błyskawicznie minął wspólny czas.
Dla dzieci wspinanie to przede wszystkim zabawa. Często nie zdają sobie nawet sprawy z tego, że przy okazji wypełniania misji dotarcia wysoko, do samego końca drogi, wykonują potężny i wszechstronny trening fizyczny. Poza dobrym i rozwijającym ruchem, na ścianie wspinaczkowej dzieje się o wiele więcej. Dzieci (i dorośli) uczą się radzić sobie z lękiem, współpracować, budują też pewność siebie i cierpliwość. Oczywiście to wszystko nie wydarzy się od razu przy pierwszym wejściu, ale jeśli tylko przyjdziecie z otwartością i ciekawością, wspinanie Was wciągnie.
Oczywiście najłatwiej jest, kiedy dzieci są już duże i wyrażają zainteresowanie pięciem się w górę. Wtedy do ich dyspozycji są specjalne urządzenia do automatycznej asekuracji: dziecko wspina się po chwytach i stopniach lub po drabinie, asekurowane przez automat. Ty z dołu kibicujesz, dajesz rady i zachęcasz, żeby spróbowało swoich sił wyżej i dalej. Możesz zaangażować się jeszcze bardziej i zdobyć od naszych operatorów przeszkolenie w asekuracji na wędkę. Wtedy otwierają się przed Wami kolejne drzwi, kolejny krok w świat wspinania i dużo więcej dróg. To nic trudnego, najważniejsze jest, żeby dbać o bezpieczeństwo i słuchać uważnie operatorów ścianki wspinaczkowej.
Przedszkolaki na pewno zainteresują się specjalną wydzieloną strefą dla dzieci. To mała ścianka wspinaczkowa przy recepcji, z wielkim materacem, idealnym do amortyzowania skoków z samej góry. Figurka kota, pszczoły i motylka zachęca do podejmowania prób wspinania się. “Pogłaszcz kotka po uszkach”, “Złap pszczołę za czułki” - taka misja może pomóc pokonać ewentualne strachy. A jeśli umieścisz drobną przekąskę lub upominek na wyższych chwytach, odkopiesz głęboko ukryte pokłady motywacji i talentu wspinaczkowego u swojego dziecka.
Kiedy mała ścianka okaże się za mała, wybierzcie się na dużą ścianę. Wyżej wspomniane automaty to dobre miejsce na pierwsze poważne wspinaczkowe kroki Twojego dziecka. Uprząż (podobnie jak buty i woreczek, ale to już nieobowiązkowe dodatki) wypożyczycie w recepcji. Jedna uwaga, na automatach do asekuracji mogą wspinać się osoby, które ważą 15 i więcej kilogramów. Najlepiej jednak jeśli zaangażuje się cała rodzina, wtedy dobrze umówić się na zajęcia indywidualne dla was wszystkich, na których instruktor nauczy asekuracji i da szansę dorosłym na chwilę ze wspinaczką.
Maluchy, które przyjdą potowarzyszyć starszemu rodzeństwu, też znajdą dla siebie zajęcie. Na sporym materacu przy małej ściance mogą uczyć się skoków, fikołków, mogą się do woli wywracać, turlać i stawać na głowie. Mogą wreszcie porysować sobie przy stoliku. A Ty zamów sobie wtedy dobrą kawę i przybij piątkę dzieciom po ich kolejnej udanej próbie.
Sprawdźcie jak Wy i Wasze młodsze pokolenie czujecie się na ścianie. Jeśli to będzie strzał w dziesiątkę, wygospodarujcie jeden konkretny dzień w tygodniu na wspinanie lub zapiszcie się (lub dzieci) na sekcję. Regularność przynosi najwięcej frajdy, bo łatwo można obserwować postępy. Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej przed odwiedzeniem ścianki wspinaczkowej po raz pierwszy, wejdźcie na stronę www.chwyciarnia.pl. Znajdziecie tam pełną ofertę, ale też dobrze opisany dział „Jak zacząć” i odpowiedzi na najczęstsze pytania.
Ścianka wspinaczkowa Chwyciarnia PreZero Arena Gliwice, ul. Akademicka 50, Gliwice.
Godziny otwarcia sprawdzisz na stronie www.chwyciarnia.pl, na mapach Google i na Facebooku.
Materiał partnera


Komentarze (0) Skomentuj