Dzieci nie dzielą świata na „edukację” i „rozrywkę”. Gdy coś je naprawdę angażuje, chłoną to całym sobą – dotykają, mieszają, wąchają, tworzą, zadają pytania. Od 31 maja w gliwickim Funzeum otwieramy nową przestrzeń, która w pełni respektuje ten sposób poznawania świata – strefę FunTuban, przygotowaną wspólnie z polską marką TUBAN, ekspertem w dziedzinie kreatywnych, multisensorycznych materiałów.

To przestrzeń fascynacji i wyobraźni, w której dzieci tworzą własne żelowe robaki, planety i slime’y. Nie według instrukcji, nie z myślą o gotowym efekcie – ale po to, by eksplorować, doświadczać i odkrywać, jak wiele potrafią stworzyć samodzielnie.

 

 

Czego doświadczysz w FunTuban?

Strefa FunTuban to nie „warsztaty”, które się zaczynają i kończą. To zanurzenie się w procesie twórczym, który nie jest oceniany, a prowadzony rytmem dziecka. To dziecko wybiera kolor, konsystencję, kształt. To dziecko decyduje, kiedy skończy – lub czy chce zacząć jeszcze raz.

W nowej strefie dzieci mogą:

  • samodzielnie eksperymentować z fakturami, kolorami i zapachami,
     

  • tworzyć i przekształcać materiały w unikalny, osobisty sposób,
     

  • zanurzyć się w procesie, który angażuje ich uwagę i wyobraźnię,
     

  • dzielić się zdziwieniem i zachwytem – wspólnie z dorosłymi, którzy towarzyszą zamiast oceniać.
     

Zajęcia prowadzi Szalony Odkrywca – nie nauczyciel i nie animator, ale towarzysz w eksperymencie, który rozumie, że „wow!” jest tak samo wartościowe jak „aha!”. To on zachęca do próbowania, podsuwa tropy, ale nigdy nie podaje gotowych rozwiązań.

Jak wygląda udział w strefie?

Uczestnicy strefy FunTuban mają do dyspozycji cztery sensoryczne stanowiska, przy których:

  • wykonują żelowe formy z zestawów Tubi Jelly (m.in. planety i robaki 3D),
     

  • komponują własne, kolorowe slime’y z dodatkami brokatowymi i zapachowymi,
     

  • eksplorują tekstury, ucząc się przez dotyk i działanie,
     

  • przygotowują pamiątkę, którą zabierają ze sobą do domu – unikalną, osobistą, wykonaną od początku do końca samodzielnie.
     

Czas trwania doświadczenia to ok. 40 minut – ale to czas w pełni zanurzony w procesie, który może stać się dla dziecka impulsem do dalszego tworzenia w domu, w szkole, wszędzie.

Co zyskuje dziecko?

FunTuban to więcej niż nowa atrakcja. To przestrzeń, która:

  • rozwija wyobraźnię, koncentrację i zmysły,
     

  • daje dziecku realne poczucie sprawczości,
     

  • pozwala tworzyć bez oceniania i presji efektu,
     

  • wspiera odwagę twórczą i ciekawość,
     

  • przynosi satysfakcję z tworzenia czegoś własnego – od początku do końca,
     

  • pozwala się wyciszyć i zrelaksować – przez kontakt z masami, rytmiczne ruchy rąk i spokojną atmosferę.
     

To doświadczenie działa jak naturalna pauza – chwilowe zatrzymanie w świecie pełnym bodźców i oczekiwań. Dziecko może być tu sobą, decydować o swoim tempie i czerpać przyjemność z samego działania. A to, co stworzy, staje się nie tylko pamiątką, ale namacalnym dowodem: „Zrobiłem to sam”.

Dla rodzica – przestrzeń relacji i zaufania

Strefa FunTuban to także propozycja dla dorosłych. To moment, by zostawić rolę organizatora i po prostu być obok. Patrzeć, jak dziecko się rozwija, tworzy, odkrywa.

To okazja do bycia nie przewodnikiem, ale towarzyszem. Do przeżycia wspólnego zdziwienia. Do zobaczenia swojego dziecka w procesie, a nie tylko w efekcie.

Praktyczne informacje

Oficjalne otwarcie: 31 maja 2025
Strefa FunTuban dostępna jest w ramach biletu do Funzeum.
Czas trwania warsztatów: ok. 40 minut
Liczba miejsc ograniczona – rekomendujemy rezerwację z wyprzedzeniem.

Bilety: https://funzeum.pl/bilety
Więcej o strefie: https://funzeum.pl/funtuban
Zapowiedź wideo: https://youtu.be/JqDLumFfdPg

FunTuban to przestrzeń, która nie tłumaczy dzieciom świata – pozwala im go dotknąć, przekształcić i odkryć po swojemu.

To nie jest czas zorganizowany dla dziecka. To przestrzeń oddana dziecku. I to widać w każdym geście, każdej reakcji i w tych pamiętkach, które dzieci zabierają ze sobą.

Tak działa Funzeum. Tak działa FunTuban.

Do zobaczenia!

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj