Tauron GTK wygrał w Arenie Gliwice z Kingiem Szczecin 90:83 (18:15, 29:27, 22:16, 21:25) i zrobił istotny krok w kontekście utrzymania w Energa Basket Lidze.

Gliwiczanie po czterech kolejnych porażkach pilnie potrzebowali kompletu punktów. Czy mieli szanse je wywalczyć w meczu z Kingiem Szczecin? Przed rokiem w podobnej sytuacji zespół Maroša Kováčika sprostał zadaniu i pokonał rywala z Pomorza Zachodniego w ostatniej kolejce rozgrywek Energa Basket Ligi. Tamta wygrana spowodowała, że gliwiczanie pozostali w ekstraklasie, ta aż takiej wartości mieć nie mogła, ale w kontekście zachowania ligowego bytu mogła być ważnym krokiem. Z kolei goście nadal mieli szansę na wygranie fazy zasadniczej i byli faworytem spotkania. 

Gospodarze dobrze rozpoczęli mecz i prowadzili na początku 4:0, ale po chwili to szczecinianie odskoczyli (11:6). Trener Kováčik szybko postanowił zareagować i poprosił o przerwę na żądanie. Gliwiczanie po powrocie na parkiet byli już innym zespołem. Lepszym w defensywie, ale też efektywniejszym po drugiej stronie parkietu. Wynik pierwszej kwarty 18:15 dla GTK. 

 


W sobotę, 29 kwietnia o godz. 15.30  Tauron GTK zagra u siebie z Grupą Sierleccy Czarni Słupsk
 

 

Rozpędzeni gospodarze swoją dobrą dyspozycję kontynuowali również w drugiej części spotkania. Gliwiczanie dobrze dzielili się piłką, a z otwartych pozycji kolejne „trójki” dorzucali: Put, Ferguson i Skifić, Szlachetka. Przewaga Tauron GTK ponownie urosła do ośmiu punktów. Jeszcze przed przerwą szczecinianie zredukowali część strat (47:42).

Po niej gliwiczanie ponownie zbudowali większą przewagę, kiedy do gry włączył się Richardson. Niewidoczny w pierwszej połowie, w trzeciej kwarcie ukazał swój potencjał ofensywny. Tylko w tej części meczu zdobył 13 punktów, praktycznie się nie myląc. 

Szczecinianie od początku ostatniej odsłony meczu rzucili się do dalszego redukowania strat. Te w pewnym momencie zostały zniwelowane do zaledwie dwóch „oczek” (82:80). Przewaga Tauron GTK nie była bezpieczna. Ważne punkty zdobył jednak Murphy, a King po kolejnym czasie na żądanie źle wprowadził piłkę do gry i popełnił stratę. Zwycięstwo gospodarzy przypieczętowali Rowland i Richardson, pewnie wykorzystując przyznane rzuty wolne (90:83).

Tauron GTK: Earl Jerrod Rowland 15, Szymon Ryżek 3, Malachi Richardson 15 (3x3), Jure Skifić 17 (2x3), Kamari Murphy 8 - Terrance Ferguson 12 (3x3), Filip Put 11 (1x3), Mateusz Szlachetka 9 (2x3), Norbert Maciejak. 
 

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj