Koszykarze Tauron GTK Gliwice odnieśli trzecie w tym sezonie zwycięstwo w Orlen Basket Lidze! Podopieczni Borisa Balibrei po serii 5 porażek z rzędu w 13. kolejce gier, po emocjonującym spotkaniu, pokonali w PreZero Arenie Gliwice sąsiada z tabeli PGE Start Lublin 95:93 (22:29, 23:16, 24:24, 26:24). 
 

Gliwiczanie jeszcze przed świętami rozegrali dwa spotkania ligowe: z aktualnym mistrzem Polski - Legią Warszawa oraz zaległy mecz pierwszej kolejki z drużyną Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski. Mimo dobrej postawy nasi koszykarze nieznacznie ulegli swoim rywalom. Najpierw, 20 grudnia u siebie przegrali ze stołeczną drużyną 81:86. Zaś trzy dni później dopiero po dogrywce lepsza była Stal (96:93).

W poświąteczną sobotę do Gliwic przyjechał zespół, który w tym sezonie prezentuje się bardzo podobnie do GTK, przeciętnie, by nie powiedzieć słabo - Start Lublin. Lepiej spotkanie zaczęli goście, wciąż aktualni wicemistrzowie kraju. Mimo że nieźle na początku spotkania radził sobie Kuba Piśla, to po późniejszych akcjach Liama O’Reilly’ego goście wychodzili na prowadzenie. Sytuacja była jednak bardzo wyrównana, a trójkami “wymieniali się” chociażby Rashun Davis z GTK i Filip Put ze Startu. Nadal bardzo aktywny był jednak także O’Reilly - dzięki niemu PGE Start miał nawet osiem punktów przewagi. Po 10 minutach było 22:29. Drugą kwartę gliwiczanie rozpoczęli od małej serii 5:0 i po zagraniu KJ Jacksona (GTK pozyskało Amerykanina tuż przed świętami) przegrywali już tylko dwoma punktami. Straty zmniejszali później też Piśla i Michael Oguine - dzięki trafieniu tego drugiego to Tauron GTK było lepsze o trzy punkty. Lublinianie nie chcieli pozwolić jednak na zbyt wiele. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się remisem 45:45. 
Po przerwie nadal obie ekipy były skupione na ataku, a rywalizacja była wyrównana. Po późniejszym zagraniu Rashuna Davisa to drużyna trenera Balibrei była lepsza o trzy punkty. Sytuację po chwili zmieniał jednak aktywny JP Tokoto ze Startu. Jego kolega z drużyny Jordan Wright ustalił wynik po 30 minutach na 69:69. Wesley Gordon świetnie wszedł w czwartą kwartę i znowu dawał przewagę gospodarzom. Po późniejszej trójce Dominika Grudzińskiego różnica wzrosła nawet do siedmiu punktów. JP Tokoto i Liam O’Reilly starali się poprawić sytuację zespołu gości. W końcówce swoją akcję dołożył też Michał Krasuski, a zespół trenera Wojciecha Kamińskiego przegrywał już tylko dwoma punktami! PGE Start miał nawet akcję na zwycięstwo - kluczowego rzutu nie trafił jednak Quincy Ford. Ostatecznie Tauron GTK zwyciężyło 95:93. Po tej wygranej nasz zespół wskoczył na 14. miejsce w tabeli, spychając na przedostatnią, 15. lokatę rywali z Lublina.

GTK Gliwice: Michael Oguine 17, Wesley Gordon 16, Kaelin Jackson 13, Jarred Godfrey 13, Dominik Grudziński 13, Kuba Piśla 12, Rashun Davis 9, Maciej Bender 2, Aleksander Busz 0, Kajetan Misztal 0.

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj