Piast rozegrał w minionym tygodniu dwie kolejki spotkań i ku zadowoleniu swoich kibiców utrzymał pozycję lidera FOGO Futsal Ekstraklasy!

Tydzień temu podopieczni trenera Juninhio pojechali na północ Polski, by tam tam zmierzyć się z wiceliderem tabeli Constractem Lubawa. Spotkanie nie zawiodło sympatyków tej dyscypliny sportu i stało na bardzo dobrym poziomie. Na pierwszego gola czekaliśmy jednak do 20. minuty, choć obie ekipy wcześniej miały szanse na otwarcie wyniku. Trafienie było kuriozalne. Gospodarze mając 5 przewinień na koncie i perspektywę przedłużonego karnego postanowili ostatnie dwie minuty zagrać asekuracyjnie. Na środku boiska ustawił się Pedrinho i nie atakowany przez nikogo przechadzał się z piłką. Wszyscy pozostali zawodnicy obu drużyn stali na stronie Piasta i czekali na reakcję gracza gospodarzy. Kiedy do końcowej syreny było kilka sekund nieoczekiwanie Pedrinhhio ruszył na uśpionych defensorów Piasta i strzałem z dystansu zdobył premierowego gola. Po przerwie mecz jeszcze bardziej się otworzył. Już w 23. min Piast zdołał wyrównać po kapitalnym uderzeniu pod poprzeczkę Viniciusa Lazzarettiego, a w 32. min strzałem z dystansu gola zdobył bramkarz Piasta Michał Widuch. Gliwiczanie cieszyli się z prowadzenia tylko dwie minuty, bo „Konstruktorzy” wyrównali za sprawą Adriano Lemosa. Niebiesko-czerwoni byli jednak nieustępliwi, a w 36. min w roli głównej wystąpił Breno Bertoline i było 2:3. Trener lubawian widząc wynik, postanowił wprowadzić lotnego bramkarza. Większa liczba zawodników w polu pozwoliła stworzyć przewagę, a czujność Joao Miguela na 22 sekundy przed końcem meczu dała miejscowym remis i podział punktów.

Piast: Michał Widuch, Jakub Janiszewski – Vinicius Lazzaretti, Jakub Kozłowski, Edgar Varela, Bruno Graca, Breno Bertoline, Rodrigo Dasaiev, Luis Bortoletto, Dill, Jani Korpela, Tiago Cruz, Vinicius Teixeira.

W mocno okrojonym składzie z powodu absencji za kartki i kontuzje przystąpili w niedzielę niebiesko-czerwoni do derbowego pojedynku z AZS-em UŚ Katowice. Ten fakt nijak jednak wpłynął na dyspozycję naszej drużyny, która już w 28 sekundzie otworzyła wynik meczu w PreZero Arenie Gliwice (Edgar Varela). Minęło kolejne 10 minut, a Piast miał już na koncie trzy kolejne gole (Lazzaretti, Graca i Varela) i wynikiem 4:0 zakończył pierwszą część meczu. W drugiej odsłonie bramkę zdobyli najpierw akademicy (24. min Artur Popławski), ale potem jeszcze dwukrotnie trafili gliwiczanie. Najpierw zrobił to w 27. min Miguel Pegacha, a rezultat na 6:1 ustalił w 31. min Luis Bortoletto.

Piast: Michał Widuch, Jakub Janiszewski – Vinicius Lazzaretti, Jakub Kozłowski, Edgar Varela, Bruno Graca, Miguel Pegacha, Luis Bortoletto, Jani Korpela, Tiago Cruz, Vinicius Teixeira.

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj