Ich smak i aromat oczarowały wszystkich, którzy mieli okazję ich spróbować. Dziś właścicielka prowadzi znaną i bardzo cenioną kawiarnię Stacja Pistacja, a jej profil na Instagramie ogląda ponad 37 000 osób.
Tylko z dobrych źródeł
Motywem przewodnim oferty są pistacje – w kremach, ciastach, pączkach, kruchych tartach, croissantach i lodach. Każdy wypiek wygląda jak małe dzieło sztuki, łączące estetykę z autentycznym rzemiosłem. Croissanty mają piękną, maślaną strukturę, bezy kuszą lekkością, a tarty są tak równiutko wykończone, jakby wyszły spod ręki mistrzyni cukierniczego fachu.
Nic dziwnego, że profil Stacji Pistacji obserwują tysiące osób. Zdjęcia pokazują to samo, co widać w kawiarni: dopracowane wypieki i konsekwentny, pistacjowy charakter, który stał się znakiem rozpoznawczym Joanny i jej zespołu.
Smaki zmieniają się wraz z porą roku
W menu widać ogromną dbałość o sezonowość. Latem do oferty trafiają bogate w owoce jagodzianki i malinianki, miękkie i aromatyczne. W chłodniejsze miesiące pojawiają się pączki, wypieki z cynamonem i lody o świątecznych nutach. Zmiany nie są przypadkowe — tworzą naturalny rytm, który nadaje miejscu charakter i sprawia, że nawet regularni goście mogą liczyć na coś nowego.
Nowy adres, ten sam smak
Przenosiny do nowego lokalu przy Okopowej 2 były kolejnym etapem rozwoju i odpowiedzią na to, jak dynamicznie rośnie liczba klientów. Poprzednia siedziba przy Konarskiego działała od 2022 roku i szybko stała się ulubionym przystankiem mieszkańców, dlatego większa przestrzeń była tylko kwestią czasu. Joanna otwarcie mówiła, że zmiana wynika z troski o wygodę gości i chęci bycia bliżej centrum oraz dworca. Zresztą, wraz z przeprowadzką nazwa kawiarni – Stacja Pistacja – nabrała nowego znaczenia.
PistacjoweLove – konkurs
Dla naszych Czytelników mamy dwa vouchery o wartości 150 zł każdy na poczęstunek w Stacji Pistacji. Śledźcie naszego Facebooka.
Materiał partnera


Komentarze (0) Skomentuj