Konkurs kulinarny pod nazwą Mini Masterchef odbył się w Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego nr 1 w Gliwicach. Polegał na wykonaniu wybranej drogą losową potrawy. Zawodnicy mieli na to dwie godziny. Korzystali ze specjalistycznie wyposażonych sal szkoły przy ul. Kozielskiej.
W rywalizacji brali udział uczniowie klas drugich i trzecich gimnazjum, którzy interesują się gotowaniem i pieczeniem, a niedługo wybierać będą szkołę średnią. Ci chcący dalej edukować się w CKUiZ mieli okazję poznać atmosferę szkoły, pracownie, niektórych nauczycieli, porozmawiać z uczniami.
Zawodnicy walczyli w dwuosobowych drużynach – opiekowali się nimi trzecioklasiści z technikum, z klasy o profilu „żywienie i usługi gastronomiczne”. W każdej z sal, w których przeprowadzano konkurs, losowano jedno z pięciu dań (muffinki szpinakowe, jajka oraz jabłka faszerowane, tarrina warzywna, strudel). Potrawy oceniało potem, oglądając je i smakując, czteroosobowe jury, w skład którego weszli nauczyciele CKUiZ, wicedyrektorka tej szkoły oraz przedstawiciel współpracującej z placówką firmy Selgros. A w ocenie pod uwagę brano wygląd dania (jego estetykę), sposób podania, no i oczywiście – smak.
My podpatrywaliśmy, jak potrawy powstają i rozmawialiśmy z uczestnikami. Część z nich deklarowała chęć nauki w technikum, a potem pracę w zawodzie kucharza. Ale były i takie osoby, które przyznały, że gotować czy piec za bardzo nie potrafią, a do konkursy przystąpiły, by się sprawdzić. Były i takie, jak Łukasz – z kuchnią życia zawodowego nie wiąże, ale gotowanie to dla niego wielka przyjemność, stąd pomysł uczestnictwa w zawodach.
Przy okazji konkursu okazało się, jak spore umiejętności posiadają już uczniowie CKUiZ, opiekunowie poszczególnych grup. Pomagali młodszym kolegom, bardzo angażując się w przygotowywanie potraw. Cały czas uwijając się przy kuchni, tłumaczyli, co robią.
– Moja grupa ma do wykonania terrinę warzywną – mówił Adam, mieszkaniec Rudzińca, uczeń klasy trzeciej technikum, który wspierał Karolinę i Martynę z gimnazjum na osiedlu Sikornik. – To danie gotowane na kąpieli wodnej. W jego skład wchodzą brokuły, kalafior i marchewki. Wszystko zalewamy sosem ze śmietany i jajek z kaszą manną oraz bakaliami. Na koniec udekorujemy jeszcze koktajlowymi pomidorkami, koperkiem i płatkami migdałów.
Najlepsze okazało się jednak danie uczennic z Gimnazjum nr 7 w Gliwicach: Oliwii Witwickiej i Doroty Stańko. Ich opiekunem był Michał Sikora, uczeń CKUiZ, laureat ogólnopolskiej olimpiady wiedzy o żywności i żywieniu. Zespół przygotował muffinki szpinakowe.
Zwycięska drużyna otrzymała (dwuosobowo) tytuł minimasterchefa oraz nagrodę – młynek do bakalii. A poniżej, dla chcących spróbować swoich sił w muffinkach, podajemy przepis.
MUFFINKI SZPINAKOWE
składniki
500 g ugotowanych ziemniaków, 150 g marchwi, 400 g szpinaku, 2 jajka, 2 łyżki śmietany 36-procentowej, 10 g masła, 30 g mąki pszennej, 50 g startego sera, pomidor, ząbek czosnku, gałka muszkatołowa, sól, pieprz, masło, papier do pieczenia; do dekoracji: 3 pomidorki koktajlowe, świeże liście szpinaku
wykonanie
- obierz ziemniaki i marchew, ugotuj
- zmiksuj warzywa, ser, śmietanę, masło, mąkę, jajka
- dopraw masę solą, pieprzem i gałką muszkatołową
- szpinak odparuj, dopraw czosnkiem, solą i pieprzem
- wymieszaj szpinak z dwoma łyżkami masy ziemniaczanej
- wysmaruj foremki silikonowe masłem, a kokilki wyłóż papierem pergaminowym
- napełnij foremki w następującej kolejności: masa ziemniaczana – szpinak – masa ziemniaczana
- piecz w temperaturze 180 st. przez 45 minut
- wystudź i wyłóż muffinki z foremek, dekoruj świeżymi liśćmi szpinaku oraz pomidorkami koktajlowymi


Komentarze (0) Skomentuj