Trwają ostatnie prace w hali Gliwice. Do podwieszenia zostały niewielkie fragmenty sufitów, w strefie VIP trzeba wyłożyć wykładzinę w korytarzu i 40 lożach. Za kilka tygodni zakończą się odbiory wewnętrzne. Potem halę sprawdzą strażacy i pracownicy nadzoru budowlanego. Jeśli nie zajdą nieoczekiwane okoliczności, latem wykonawca przekaże obiekt miastu. Które ma poważny problem, bo wciąż nie wiadomo, kto będzie zarządzał kolosem. 
 
A to prawdziwy kolos. Gdyby chcieć go obejść, potrzeba kilkunastu minut (2-3 km). Na zajrzenie do wszystkich pomieszczeń (około tysiąc) potrzeba całego dnia.

Są tutaj 22 klatki schodowe, 1400 drzwi, około 300 kamer monitoringu. Budowla stoi na przeszło 8 tysiącach żelbetowych kolumn. Najniższy jej poziom, w stosunku do Akademickiej i Kujawskiej, podniesiono, bo te tereny od dawna zalewała Kłodnica. Dzisiaj na obie ulice musiałby się wylać metr wody, by ta pojawiła się w hali. 
    
Obiekt z zewnątrz jest gotowy – przykryty dachem, a fasada głównej hali oszklona i wyposażona w drzwi. Wokół wytyczono ciągi piesze, wybrukowane kostką, oraz parkingi na ok. 800 samochodów. Wały nasadzono trawą i krzewami, teren oświetlono. Aktualnie doposażany jest w małą architekturę. Nad główną areną wiszą już lampy i ogromne głośniki.

Prace budowlane zapięte są praktycznie na ostatni guzik. Jeśli uda się jeszcze wyłonić zarządcę, za kilka miesięcy w hali głównej zasiąść może nawet 18 tysięcy widzów. Na trybunach stałych, żelbetowych, zmieści się 10,5 tys. osób, do tego dochodzi tysiąc miejsc w lożach VIP-owskich. Na trybunach mobilnych usiądzie z kolei 3200 kibiców. Jeżeli te ostatnie zostaną złożone, na płycie hali może stać i obserwować, na przykład walki bokserskie, aż siedem tysięcy ludzi. Gotowa jest też mała hala, tzw. treningowa, która pomieści tysiąc widzów.

Rozmiar obiektu to ok. 5 tys. m kw. powierzchni, pięć kondygnacji, w najwyższym punkcie wysokość sięga 26 m, długość – stu. Żeby wejść na samą górę, trzeba pokonać sto schodów. Ale można też wjechać windami - jest ich kilkanaście.

Według założeń, w hali Gliwice będzie się rozgrywać mistrzowskie zawody lekkoatletyczne, piłkarskie, siatkarskie, koszykarskie czy hokejowe, organizować koncerty, targi, konferencje. 

Obiekt kosztuje miasto 320 mln złotych.


 

Galeria

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj