Gdyby Gerard Wilk żył dzisiaj, prawdopodobnie byłby celebrytą. Występowałby w programach tanecznych, może zasiadałby w jury, a jego nazwisko regularnie pojawiałoby się w mediach. W latach 60. i 70. był jedną z największych gwiazd polskiego tańca. Mało kto dziś pamięta, że ten niezwykły artysta urodził się w Gliwicach, przy ulicy Siemińskiego. Centrum Kultury Victoria chce przywrócić go pamięci mieszkańców. We wrześniu Gliwice przypomną postać Gerarda Wilka wybitnego tancerza, solistę Teatru Wielkiego w Warszawie, artystę Ballet du XXe siècle Maurice’a Béjarta, a także osobowość telewizji, filmu i estrady.

Chłopak z Gliwic, który został gwiazdą

Gerard Wilk urodził się w Gliwicach w 1944 roku. Początkowo nic nie wskazywało na to, że zostanie jednym z najważniejszych polskich tancerzy swojego pokolenia. Jako dziecko miał talent plastyczny, a do szkoły baletowej w Bytomiu trafił właściwie przez przypadek. Miał trzynaście lat wiek uznawany za zbyt późny na rozpoczęcie profesjonalnej edukacji. Dzięki ogromnej pracowitości i determinacji szybko jednak nadrobił zaległości.

Jego kariera potoczyła się błyskawicznie. Po nauce w warszawskiej szkole baletowej trafił do Teatru Wielkiego, gdzie został solistą. Zachwycał muzykalnością, miękkością ruchu, niezwykłą sylwetką i sceniczną charyzmą. Wilk nie ograniczał się jednak do świata baletu. Występował w telewizji, filmie i na estradzie. Pojawił się także w filmie Andrzeja Wajdy „Przekładaniec” z 1968 roku, a dwa lata później współpracował z reżyserem przy spektaklu „Play Strindberg”, przygotowując choreografię. Współpracował również ze Stanisławem Bareją, występując m.in. w „Małżeństwie z rozsądku” i „Przygodzie z piosenką”.

Był gwiazdą w czasach, gdy słowo „celebryta” nie było jeszcze częścią codziennego języka.

Od Teatru Wielkiego do światowych scen

W 1970 roku rozpoczął współpracę z zespołem Ballet du XXe siècle Maurice’a Béjarta i przez jedenaście lat występował na światowych scenach. Później osiadł w Paryżu, gdzie pracował jako pedagog. Zmarł 28 sierpnia 1995 roku. W tym roku przypada 31. rocznica jego śmierci.

Śląsk zawsze był blisko

Choć Gerard Wilk przez lata żył z dala od Gliwic, występował na największych scenach Europy i związał swoje życie z Paryżem, nie zapominał o miejscu, z którego pochodził. Śląsk pozostał ważną częścią jego tożsamości.

W paryskim mieszkaniu nad jego łóżkiem wisiała śląska chusta niewielki, ale niezwykle wymowny znak pamięci o domu i rodzinnych stronach.

Nie był więc jedynie wielkim artystą, który przypadkiem urodził się w Gliwicach. Gliwice i Śląsk pozostały częścią jego osobistej historii, nawet wtedy, gdy jego życie toczyło się tysiące kilometrów dalej.

Może więc po latach warto przypomnieć sobie, że zanim Gerard Wilk został gwiazdą światowych scen, był po prostu chłopakiem z Gliwic. A kiedy już podbił świat, Śląsk wciąż nosił przy sobie.

Projekt z inicjatywy Centrum Kultury Victoria

Właśnie dlatego Centrum Kultury Victoria postanowiło przypomnieć jego postać mieszkańcom miasta. Tak powstał projekt „Wilk w ruchu – fenomen Gerarda Wilka” przedsięwzięcie łączące wystawę, spotkanie, film i współczesny spektakl taneczny.

Projekt został zgłoszony do programu „Taniec 2026”, finansowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, którego operatorem jest Narodowy Instytut Muzyki i Tańca (NIMiT). W ogólnopolskim naborze, obejmującym około 150 wniosków z całej Polski, projekt znalazł się w gronie przedsięwzięć wybranych do realizacji.

„Wilk - Tancerz niezapomniany”

Pierwszym wydarzeniem będzie wystawa „Wilk – Tancerz niezapomniany”, przygotowana na podstawie archiwum Zofii Rudnickiej przyjaciółki Wilka, tancerki, znanej choreografki i autorki jego biografii. Ekspozycja poprowadzi widzów przez kolejne etapy życia artysty: od dzieciństwa w Gliwicach, przez szkołę baletową i Teatr Wielki, po międzynarodową karierę i pracę pedagoga w Paryżu.

W programie znalazło się także spotkanie autorskie z Zofią Rudnicką oraz projekcja filmu „Podróż magiczna”, dzięki której będzie można zobaczyć kreację artystyczną Gerarda Wilka. 

„Anatomia Wilka”

Kulminacją projektu będzie premiera spektaklu „Anatomia Wilka” w reżyserii Łukasza Błażejewskiego. Spektakl nie rekonstruuje choreografii Wilka, lecz współczesnym językiem tańca przygląda się jego ciału, scenicznej obecności i fenomenowi. Za kompozycję muzyczną odpowiada Gliwiczanin Sławomir Kupczak, jeden z cenionych współczesnych kompozytorów muzyki współczesnej, którego muzyka stanie się integralną częścią scenicznej opowieści. W projekcie obecne będą także perspektywy trzech ważnych postaci związanych z Wilkiem: Zofii Rudnickiej, Krystyny Mazurówny i Barbary Hoff.

Wilk wraca do Gliwic

„Wilk w ruchu” to nie tylko opowieść o wybitnym tancerzu. To także próba przywrócenia pamięci o gliwiczaninie, który z lokalnej rzeczywistości trafił na światowe sceny.

25–27 września 2026 roku Gliwice ponownie usłyszą nazwisko Gerarda Wilka.

25 września – otwarcie wystawy „Wilk – Tancerz niezapomniany”, spotkanie z Zofią Rudnicką i projekcja filmu „Podróż magiczna”.

26 września – premiera „Anatomii Wilka” - Ruiny Teatru Victoria.

27 września – spotkanie z Zofią Rudnicką, Krystyną Mazurówną i Piotrem Nardellim oraz drugi pokaz spektaklu.

Projekt objęty jest patronatem Teatru Wielkiego Opery Narodowej w Warszawie, Instytutu Teatralnego im. Zbigniewa Raszewskiego, 

Partnerzy:

Ogólnokształcąca Szkoła Baletowa w Bytomiu. Ogólnokształcąca Szkoła Baletowa w Warszawie, Teatr im. Tadeusza Różewicza w Gliwicach 

Patroni medialni: „Nowiny Gliwickie”, TVP Kultura.

Materiał CK Victoria

Galeria

wstecz

Komentarze (3) Skomentuj

  • Cuba 2026-08-27 16:38:37

    Media rozpisują się nad różnymi osobami które miały kontakt z Gliwicami. Przykro że specjalnie zapomina się o wielkim Ślązaku Jerzym Ziętku. Urodzony w Gliwicach powstaniec śląski ,a później pomimo tego że należał do partii zawsze myślał o ludziach mieszkających na Śląsku. To dzięki niemu powstał park w Chorzowie. Uzdrowisko w Ustroniu ,,piramidy" czy szpital dzieciecy na Kubalonce. Dla Ślązaków JORG zostanie zawsze w pamięci. Ilu Polaków przybyło za jego czasów na Śląsk.

  • Roman Niestrój 2026-08-29 20:19:22

    Pięknie, że Gliwice pamiętają o Gerardzie Wilku. Czy na domu przy dawnej ul Wieczorka będzie stosowna tablica pamiątkowa?

  • Roman Niestrój 2026-08-29 20:19:24

    Pięknie, że Gliwice pamiętają o Gerardzie Wilku. Czy na domu przy dawnej ul Wieczorka będzie stosowna tablica pamiątkowa?