Swoje ulubione miejsca pokazuje nam Piotr Surówka, zastępca prezydenta Knurowa.

Potrafi słuchać, jest konsekwentny, asertywny, szanuje innych, sprawiedliwy, błyskotliwy z ciętym dowcipem – opisują go współpracownicy, a on dodaje, że jest człowiekiem pogodnym, ambitnym i kreatywnym.

Choć urodził się w Krakowie, to czuje się stuprocentowym knurowianinem. - Wszak mieszkam tu już pół wieku! - zaznacza. - Kiedy miałem pięć lat, rodzice przyjechali za pracą na Śląsk i zamieszkaliśmy w Knurowie. Dzieciństwo wspominam jako cudowny, beztroski czas. Mieszkaliśmy koło szkoły górniczej, nieopodal budowano os. Wojska Polskiego, więc miejsc do eksploracji było bez liku. A poza tym piłka nożna, rowery, gra w kapsle i bitwy „plac na plac” (śmiech). Na boisku chyba nieźle sobie radziłem, dlatego miałem ksywkę Pele.

W szkole podstawowej (nr 6) był bardzo dobrym uczniem, więc po niej trafił do elitarnego Technikum Leśnego w Brynku. - Kiedyś, chyba w siódmej klasie podstawówki, przeczytałem w gazecie „Świat Młodych” wywiad z leśniczym. Opowiadał o swojej pracy i tak mnie to urzekło, że postanowiłem także zostać leśnikiem – tłumaczy wybór.

Czasy technikum wspomina z niezwykłą lubością, podkreślając, że był to jeden z najwspanialszych okresów w jego życiu. Z uśmiechem opowiada o mieszkaniu w internacie i na stancji, o ponadczasowych przyjaźniach, o praktykach w lesie, o szybkim wkroczeniu w dorosłość. - Ale jak to życie. Pisze ono czasem inne scenariusze i nie poszedłem na studia przyrodnicze, a na Akademię Wychowania Fizycznego – opowiada. – Leśnik jest jednak we mnie cały czas. Uwielbiam obcowanie z przyrodą.

Po skończeniu AWF rozpoczął pracę jako nauczyciel w SP nr 1 w Knurowie, która wtedy była szkołą sportową z klasami piłki nożnej i ręcznej. Jednocześnie był też trenerem grup futbolowej młodzieży w Concordii. – Mam swoje małe osiągnięcie z tamtych czasów. Moim podopiecznym był Michał Zieliński, późniejszy reprezentant Polski w kadrze Leo Beenhakkera – mówi z dumą.
Kiedy w 2000 r. w Knurowie został utworzony Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji dostał propozycję pracy jako zastępca dyrektora tej jednostki miejskiej. Przyjął ją i tak zaczął się jego mariaż z samorządem, który trwa do dziś. - Po roku zostałem dyrektorem MOSiR i zaczęła się żmudna praca przejmowania od kopalni obiektów sportowych, ich modernizacja i budowanie nowych miejsc aktywnego wypoczynku - opowiada. - Hale, boiska, siłownie zewnętrze, lodowiska, tężnia... Mam ogromną satysfakcję, że uczestniczyłem w tym procesie. Oprócz infrastruktury sportowej możemy pochwalić się też nowoczesnymi obiektami oświatowymi i kulturalnymi.  Knurów to świetne miejsce do życia. Mamy wszystko, co potrzebują mieszkańcy. 

Jego tytaniczną pracę w 2006 r. dostrzegł ówczesny prezydent Knurowa Adam Rams i powierzył obowiązki swojego zastępcy. To samo zrobił jego następca - Tomasz Rzepa, który także ma go w swoim zespole. – Znakomicie mi się współpracowało i współpracuje z oboma prezydentami, wiele się od nich nauczyłem – komplementuje swoich szefów.
Wolne chwile spędza aktywnie: rower, piłka nożna, tenis ziemny, pływanie. - Ale też bardzo sobie cenię czas spędzony z rodziną. Przytulny domek z ogródkiem i wspólne podróże - dodaje.
Poznajcie ulubione miejsca Piotra Surówki, zastępcy prezydenta Knurowa.(s)

Piotr Surówka
Lat 55, od półwiecza mieszkaniec Knurowa. Absolwent Technikum Leśnego w Brynku, AWF w Katowicach, MBA. Menadżer oświaty. Od 1994 roku nauczyciel w-f w szkole sportowej nr 1 w Knurowie oraz trener piłki nożnej grup młodzieżowych w Concordii Knurów. Od 2001 zastępca dyrektora MOSiR Knurów, a od 2002 r. dyrektor tego ośrodka. Od 2006 r. do nadal zastępca prezydenta Knurowa, odpowiedzialny za sport, kulturę, oświatę, opiekę społeczną i współpracę z organizacjami pozarządowymi. Prywatnie szczęśliwy mąż (żona Sylwia), ojciec Martyny oraz Mateusza.

Galeria

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj