Wisła Kraków po czterech latach wróciła do PKO BP Ekstraklasy. „Biała Gwiazda” udanie rozpoczęła rozgrywki, pokonując GKS Katowice 2:1. Piast natomiast na inaugurację przegrał na wyjeździe z Zagłębiem Lubin 0:2. W meczu z Wisłą niebiesko-czerwoni od pierwszych minut narzucili swoje warunki i już w 2. minucie mogli prowadzić. Hugo Vallejo dośrodkował przed bramkę, ale Quentin Boisgard z kilku metrów nie trafił głową w piłkę. Kolejne akcje tylko potwierdzały przewagę gospodarzy. Po kwadransie gry nie było wątpliwości, że to Piast jest zespołem lepszym. Przewaga została udokumentowana w 17. minucie. Ivan Lima przejął piłkę, ruszył do przodu i zagrał w pole karne do Samuela Ntamacka. Nasz nowy napastnik spokojnie przymierzył przy słupku i zdobył swojego premierowego gola dla Piasta. Po zdobyciu prowadzenia gospodarze na chwilę stracili koncentrację i oddali pole gościom. Około 30. min arbiter zarządził przerwę na uzupełnienie płynów.
Spotkanie rozgrywano w pełnym słońcu przy temperaturze sięgającej 33 stopni Celsjusza. Po wznowieniu gry Piast ponownie zaatakował. Jakub Lewicki zagrał do Vallejo, który miał sporo miejsca, zszedł do środka i kapitalnym strzałem przy dalszym słupku podwyższył wynik na 2:0. Była 32. minuta. Gliwiczanie mogli jeszcze przed przerwą praktycznie rozstrzygnąć losy meczu, ale Boisgard nie wykorzystał kolejnej znakomitej okazji. Takie sytuacje się mszczą. W 38. minucie defensywa Piasta pogubiła się we własnym polu karnym, a Jordi Sanchez zdobył kontaktową bramkę. Wisła poszła za ciosem. W doliczonym czasie gry po zagraniu ręką Igora Drapińskiego sędzia podyktował rzut karny dla gości. Do piłki podszedł Marko Bozić, lecz jego intencje znakomicie wyczuł Domen Gril. Piast utrzymał prowadzenie do przerwy.
Lepiej po wznowieniu gry zaprezentowała się Wisła, lecz świetnie spisywał się Gril. Przez kolejne minuty goście zamknęli Piasta na własnej połowie. W 54. minucie gospodarze mogli jednak podwyższyć prowadzenie po wzorowo wyprowadzonej kontrze. Szczepan Mucha wbiegł w pole karne, lecz jego strzał obronił Marcel Łubik. Minutę później było już jednak 2:2. Bozić miał zbyt wiele miejsca przed polem karnym i mocnym strzałem z dystansu zaskoczył Grila. W 64. minucie szczęście uśmiechnęło się do Piasta. Maxence Maisonneuve zatrzymał piłkę ręką w okolicach linii pola karnego. Po analizie VAR sędzia wskazał na jedenasty metr. Rzut karny pewnie wykorzystał Jakub Łabojko i gospodarze ponownie objęli prowadzenie. Radość trwała jednak zaledwie kilka minut. W 69. minucie, po kolejnych błędach defensywy Piasta, Sanchez po raz drugi wpisał się na listę strzelców, doprowadzając do remisu 3:3. Kiedy wydawało się, że spotkanie zakończy się podziałem punktów, Piast wyprowadził decydujący atak. W 88. minucie Ema Twumasi znakomicie wyłożył piłkę Leandro Sance, a Portugalczyk precyzyjnym strzałem przy słupku ustalił wynik na 4:3.
Piast: Domen Gril – Filip Borowski (58’ Emmanuel Twumasi), Juande Rivas, Igor Drapiński, Jakub Lewicki – Ivan Lima (46’ Szczepan Mucha), Oskar Leśniak, Jakub Łabojko, Hugo Vallejo (74’ Leandro Sanca) – Samuel Ntamack (46’ Andréas Katsantónis), Quentin Boisgard (58’ Jorge Félix).


Komentarze (0) Skomentuj