Poznajcie ulubione miejsca w naszym mieście Katarzyny Chwastek, Sekretarz Miasta Gliwice.  

Optymistycznie nastawiona do życia, ale jako zodiakalny Koziorożec jest także realistką. Ambitna, zdyscyplinowana i pracowita. - Jestem lojalna, cierpliwa i zorganizowana - dodaje. - Stawiam na trwałe, stabilne relacje, moja rodzina daje mi siłę i ogromne wsparcie. Uwielbiam pracę z ludźmi, bo dobra praca zespołowa jest moim zdaniem kluczem do sukcesu.

Pochodzi z Kopienicy w gminie Zbrosławice. Dorastała w śląskiej, wielodzietnej rodzinie. - Ten fakt z całą pewnością miał wpływ na moje wychowanie - zauważa. - Mam sześcioro starszego rodzeństwa: pięciu braci oraz siostrę i głównie z nimi spędzałam czas. To skutkowało tym, że szybko wydoroślałam. Zawsze mieliśmy bardzo dobre relacje i tak pozostało do dziś.
Podstawówkę skończyła w rodzinnej Kopienicy, a liceum wybrała gliwickie – VII LO w ZSO nr 4 przy ul. Orląt Śląskich. – Z pewnością znaczenie miał poziom, ale i pragmatyzm. W miarę nieskomplikowany miałam dojazd do tej szkoły – wyjaśnia.

O „siódemce”, jej uczniach oraz nauczycielach wypowiada się z sympatią. Uśmiecha się wspominając tamten czas, na który przypadał jej młodzieńczy bunt, zaznaczając, że w porę sobie z nim poradziła. – Choć umysł mam humanistyczny, to bliskie są mi również nauki ścisłe, a szczególnie logiczne myślenie – twierdzi. – Po maturze wybrałam polonistykę na Uniwersytecie Opolskim. Zawsze miałam łatwość pisania i wtedy myślałam, że zostanę dziennikarką. Miałam zresztą epizod gazetowy, ale ostatecznie moje losy po studiach inaczej się potoczyły. Zaczęłam szukać stabilniejszego zatrudnienia, nie za wierszówkę. Przez rok byłam na przykład stewardesą. Pewnego dnia dowiedziałam się, że moja koleżanka wystartowała do pracy w gliwickim magistracie. Pomyślałam, czemu nie i też aplikowałam, tym bardziej, że poszukiwano osoby do ówczesnego Wydziału Kultury i Promocji Miasta. Uważałam to za dobry pomysł - urząd wydawał gazetę, ja lubiłam pisać i ostatecznie w 2008 r. stałam się urzędniczką. Nigdy nie żałowałam tej decyzji.

Potem jej zawodowe losy potoczyły się błyskawicznie. Doświadczenie w zarządzaniu zdobywała najpierw jako naczelnik Wydziału Kultury i Promocji Miasta (2012 – 2018), a od 2018 roku najpierw jako zastępca naczelnika, a następnie naczelnik i dyrektor Biura Prezydenta Miasta. Od 1 listopada 2025 r. jest Sekretarzem Miasta Gliwice.
Z naszym miastem związana jest nie tylko zawodowo. – Tutaj poznałam swojego męża – opowiada. - Stało się to na stadionie przy Okrzei. Byłam oddelegowana z ramienia urzędu na jeden z meczów tzw. podwyższonego ryzyka. Tam był i on. Ryzyko się opłaciło (śmiech). Od 12 lat mieszkamy w Gliwicach, tutaj urodziła się nasza córeczka.

W wolnych chwilach uwielbia górskie wyprawy. - Góry dają niesamowite poczucie wolności, pozwalają się na chwilę zatrzymać – przekonuje. - Pochwalę się: byliśmy z mężem na trekkingu do bazy pod Mount Everestem w Nepalu.

Fot. Michał Buksa

Katarzyna Chwastek
Lat 43. Pochodzi z Kopienicy w gminie Zbrosławice, od ponad 12 lat mieszka w Gliwicach. Samorządowiec, z kilkunastoletnim stażem na stanowiskach kierowniczych w Urzędzie Miejskim w Gliwicach. Na początku pracy w samorządzie przez kilka lat była także radną Rady Gminy Zbrosławice, gdzie pełniła funkcję Przewodniczącej Komisji Budżetu, Gospodarki i Rozwoju. Doświadczenie w zarządzaniu zdobywała najpierw jako Naczelnik Wydziału Kultury i Promocji Miasta (2012 – 2018), a od 2018 roku na początku jako zastępca naczelnika, a następnie naczelnik i dyrektor Biura Prezydenta Miasta. Od 1 listopada 2025 r. – jest Sekretarzem Miasta Gliwice. Absolwentka Filologii Polskiej Uniwersytetu Opolskiego (specjalność komunikacja publiczna). Ukończyła również studia podyplomowe na Wydziale Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu Śląskiego z zakresu zarządzania i umiejętności menedżerskich z elementami coachingu. Aktualnie poszerza swoją wiedzę na studiach podyplomowych „Master of Business Administration dla jednostek samorządu terytorialnego” prowadzonych na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach.
 (s)

Galeria

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj