Poznajcie ulubione miejsca Jarosława Brysia, działacza piłkarskiego z naszego miasta.
Urodził się i dorastał w małej miejscowości Lipie, w dawnym województwie częstochowskim. Od dzieciństwa ciągnęło go do sportu, a do piłki nożnej w szczególności. – Zaraził mnie tym wujek - opowiada. - Oglądałem z nim mecze klubowe, reprezentacyjne, śledziłem wszystkie mistrzostwa świata. Sam też grałem, w tych naszych wiejskich okolicznościach. Widać miałem smykałkę do futbolu, a dostrzegł ją mój nauczyciel wychowania fizycznego Stanisław Jędrek, który znalazł mi klub, gdzie mogłem się uczyć i trenować. Tak wylądowałem w Gwarku Zabrze. Miałem wtedy 14 lat.
W Zabrzu trafił do technikum górniczego i pod skrzydła trenera Jana Kowalskiego. Miał swój udział w pierwszym w historii klubu mistrzostwie ligi międzywojewódzkiej i awansie do krajowego czempionatu. Zajęli tam czwarte miejsce. Wiek juniora szybko minął i w ostatniej klasie technikum trzeba było rozejrzeć się za nowym klubem. - Obserwował mnie wtedy Piast Gliwice, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło – wspomina. - Więc postanowiłem iść do Sparty Zabrze. Wówczas był to poziom obecnej czwartej ligi. Nie było łatwo, bo oprócz gry w piłkę musieliśmy pracować na kopalni, a tam była mega ciężka robota. Szukałem więc nowego klubu. Tak trafiłem do drugoligowych Szombierek Bytom.
Był tam bardzo dobry trener, Henryk Wieczorek, i pod jego wodzą Szombierki awansowały do pierwszej ligi, czyli dzisiejszej ekstraklasy. Potem przez rok grał w knurowskiej Concordii Knurów, w której występowali: Marcin Brosz, Jerzy Dudek, Dariusz Dudek i Roman Skorupa. Wrócił do Bytomia, ale kolejna kontuzja spowodowała, że musiał zawiesić buty na przysłowiowym kołku i zajął się trenerką. Zaczynał z grupami młodzieżowymi, by ostatecznie przejąć pierwszą drużynę Szombierek. Był wtedy przed trzydziestką i dostrzegał wiele wad systemu organizacyjnego w piłkarskich strukturach. Zamarzyły mu się zmiany.
- Na początek byłam wiceprezesem Sparty Zabrze, a w 2012 roku wobec śmierci Henryka Bałuszyńskiego zostałem kandydatem naszego środowiska w wyborach do Podokręgu Zabrze Śląskiego Związku Piłki Nożnej. Ostatecznie powierzono mi funkcję prezesa i sprawuję ją do dziś. Dokonaliśmy wspólnie z kolegami z zarządu podokręgu i śląskiego związku, do którego trafiłem po kilku latach, wiele korzystnych zmian. Wiadomo, że trzeba patrzeć w przyszłość, a nie dreptać w miejscu. Ciągle coś modyfikować, dostosowywać do nowych wyzwań, przed jakimi staje teraz futbol. I korzystać z pomysłów młodych ludzi. Należy je wdrażać i ciągle myśleć o tym, co nowego przed nami.
(s)
fot. Michał Buksa
Lat 56 lat, były piłkarz, trener, a obecnie działacz sportowy. Wykształcenie wyższe plus studia podyplomowe. Od 2000 r. zasiada w zarządzie klubu Sparta Zabrze, a od 2024 r. pełni tam funkcję prezesa. Od 2012 roku jest prezesem Podokręgu Zabrze, w 2016 roku został wiceprezesem Śląskiego Związku Piłki Nożnej. Działa również w strukturach PZPN, gdzie aktualnie pełni funkcję wiceprzewodniczącego Komisji Rewizyjnej.


Komentarze (0) Skomentuj