Wspólne szkubanie zgromadziło mieszkańców i gości, którzy najpierw uczestniczyli w korowodzie, a później zasiedli do pracy przy pierzu. Były rozmowy, śpiewy i scenki odwołujące się do śląskich obyczajów. W programie znalazły się również Pierze Party, łóżko ustawione pod gołym niebem oraz wieczorne tańce podczas Fyjderbalu.
W przygotowanie wydarzenia zaangażowały się koła gospodyń wiejskich z Przyszowic, Paniówek, Gierałtowic i Chudowa. O muzyczną oprawę zadbali Orkiestra Dęta OSP w Przyszowicach, zespół Silesian Tyrol Band oraz akordeoniści: Szymon Musioł, Mirosław Hajduk i Paweł Widera. Szymon Musioł przygotował także śpiewnik i poprowadził wspólne śpiewanie.
Na scenie pojawiły się również dzieci z przedszkola – Alicja, Marta, Igor i Kuba – wraz z Dorotą Wieczorek. W organizacji pomagały także Martyna Pietrzak z zespołem oraz osoby zaangażowane w przygotowania, obsługę wydarzenia i porządkowanie terenu po jego zakończeniu. Korowód zabezpieczyli druhowie Ochotniczej Straży Pożarnej w Przyszowicach, a wsparcia finansowego udzielił Gminny Ośrodek Kultury w Gierałtowicach.
Najważniejsza okazała się jednak atmosfera tworzona przez uczestników. Wspólna praca przy pierzu szybko przerodziła się w spotkanie pełne rozmów, żartów i muzyki. Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie pokazało, jak tradycję można zachować bez muzealnej powagi – z szacunkiem, ale też swobodą i poczuciem humoru.
Szkubki i Fyjderbal były jedną z letnich propozycji w Przyszowicach. Kolejne wydarzenia zaplanowano na 22 sierpnia, kiedy odbędzie się Bal u Raczka, oraz 5 września – wtedy powróci PrzyszoBeats vol. 2.
aku
fot. fb/Razem dla Przyszowic


Komentarze (0) Skomentuj