Poznajcie ulubione miejsca Grzegorza Nowaka, gliwiczanina, który jest zastępcą burmistrza Sośnicowic.
Otwarty na ludzi, ich potrzeby, problemy, ale też radości i sukcesy. - Jestem spokojnym, ceniącym szczerość, empatycznym człowiekiem, z optymistycznym podejściem do życia, przy tym twardo stąpającym po ziemi – mówi o sobie. - Sam nie stronię od wyzwań i często je podejmuję.
Urodził się 49 lat temu w Gliwicach, a dorastał przy ul. Krzywej, w okolicy okrytego złą sławą „Trójkąta Bermudzkiego” (część naszego miasta pomiędzy ulicami Błogosławionego Czesława, Franciszkańską i Hutniczą ). – Z perspektywy mojego dzieciństwa i młodości powiem, że z tym „trójkątem” to trochę taka miejska legenda. Wszędzie są dobrzy i źli ludzie. Przecież dzielnica nie decyduje o tym, jakim będziesz człowiekiem – tłumaczy. – W moim przypadku już od dziecka najważniejsza była szkoła (SP 36) i sport, a piłka nożna w szczególności. Uczniem w podstawówce byłem bardzo dobrym, a futbol trenowałem w Piaście Gliwice pod okiem m.in. nieżyjącego już Lesława Dunajczyka. Przez 10 lat byłem też ministrantem w parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gliwicach.
Po podstawówce uczył się w LO nr 2 przy ul. Wróblewskiego. – Wybrałem to liceum, bo miałem do niego najbliżej, a poza tym szło tam kilkoro znajomych – wyjaśnia. - Bardzo fajna szkoła, fajne czasy, dużo znajomości, które trwają do dzisiaj. W liceum skończyłem też z piłką w Piaście i zacząłem grę w tzw. szóstkach u śp. Jurka Wojewódzkiego. Ta przygoda z minipiłką trwa do dziś, bo występuję w gliwickiej lidze oldbojów.
Po maturze jak najszybciej chciał się usamodzielnić i łączył pracę ze studiami z zakresu bankowości i biznesu. – Przez pierwszy rok to była ciężka harówka – wspomina. - Cały tydzień fizyczna robota, a w weekend studia. Potem na szczęście podjąłem pracę w sektorze bankowym i było mi nieco łatwiej. Przeszedłem w nim od stanowiska referenta na kierowniku punktu obsługi kredytowej skończywszy.
W 2003 r. zdecydował się przebranżowić i znalazł zatrudnienie w Urzędzie Gminy w Wielowsi. - Przeczytałem ogłoszenie w gazecie i postanowiłem zgłosić swój akces – opowiada. - Zostałem inspektorem do spraw kontroli wewnętrznej w placówkach podległych tej gminie. Co ciekawe łączyłem te obowiązki z podobnymi w Sośnicowicach. W obu gminach byłem zatrudniony na pół etatu. Przez kilka lat pracowałem również dla gminy Rudziniec. Aż do roku 2019, kiedy zostałem pełnoetatowym dyrektorem Zespołu Obsługi Placówek w Wielowsi.
Spora wiedza zdobyta przez wszystkie lata pracy w samorządzie zaowocowała w minionym roku, gdy Bernard Wilczek po wygranych wyborach w Sośnicowicach zaproponował mu funkcję zastępcy burmistrza. – Oczywiście przed podjęciem decyzji miałem szereg wątpliwości, ale jako urodzony sportowiec lubię nowe wyzwania i zgodziłem się - przekonuje.
Warto też wspomnieć o jego piłkarskiej pasji. Poza systematyczną grą w minipiłkę miał w nieodległej przeszłości kilka epizodów gry na dużym boisku. Występował (za namową poprzedniego burmistrza Sośnicowic, Leszka Kołodzieja) w KS 64 Rachowice, a jeszcze w zeszłym roku rozegrał parę meczów w rezerwach Carbo Gliwice, w którym to klubie do niedawna zasiadał też w zarządzie. – No i wspomnę, że poza grą w oldbojach, raz w tygodniu kopię jeszcze piłkę z kolegami na orliku - uśmiecha się. – Sport to jest moja równoległa ścieżka życiowa. W ruchu, z piłką u nogi czuję się jak ryba w wodzie!
(s)
Gliwiczanin, lat 49. Zastępca burmistrza Sośnicowic. Absolwent Wyższej Szkoły Ubezpieczeń i Bankowości w Warszawie (finanse przedsiębiorstw). Ma za sobą także studia podyplomowe na Akademii Ekonomicznej w Katowicach (audyt i kontrola wewnętrzna w jednostkach sektora finansów publicznych), obecnie jest w trakcie studiów podyplomowych na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach (Master of Business Administration dla jednostek samorządu terytorialnego). Karierę zawodową zaczynał w sektorze bankowym, a ostatnie 23 lat pracował w samorządach gmin Wielowieś Sośnicowice oraz Rudziniec. W latach 2019-2024 był dyrektorem Zespołu Obsługi Placówek w Wielowsi. Po ostatnich wyborach samorządowych został zastępcą burmistrza Sośnicowic. Jego pasją jest piłka nożna. W przeszłości był zawodnikiem, trenerem i działaczem. Przez 5 lat zasiadał w zarządzie klubu Carbo Gliwice. Prywatnie żonaty, ojciec dwójki dzieci: 18-letniej Natalii i 14-letniego Michała.


Komentarze (0) Skomentuj