Nowy obiekt powstał na tyłach szpitalnego kompleksu przy ul. Kościuszki 29. Ma usprawnić organizację diagnostyki i skupić w jednym miejscu badania potrzebne m.in. w rozpoznawaniu chorób nowotworowych, schorzeń kardiologicznych i innych problemów zdrowotnych. Dla pacjentów oznacza to krótszą drogę między pracowniami, lepsze warunki oczekiwania i bardziej uporządkowany dostęp do badań.
– To naprawdę wielki dzień dla Szpitala Miejskiego w Gliwicach. Możemy podsumować trzy duże projekty w ramach KPO, które jednoznacznie poprawiają diagnostykę i unowocześniają nasze zabiegi operacyjne. To dobra informacja dla pacjentów, ale również dla naszych pracowników i bardzo dobrej kadry medycznej – mówił prezes Szpitala Miejskiego w Gliwicach Przemysław Gliklich.
Największy z projektów dotyczy onkologii. Jego wartość wyniosła ponad 57,2 mln zł. W ramach tego zadania szpital kupił ponad 90 urządzeń do diagnostyki i leczenia onkologicznego, w tym system chirurgii robotycznej da Vinci, aparaty RTG z ramieniem C, stoły operacyjne, laparoskopy, endoskopy i aparaty do znieczulania. Zmodernizowano także pomieszczenie Oddziału Urologii, w którym będą wykonywane procedury onkologiczne.
– Gdy patrzę na swoją dziedzinę, czyli urologię, wpisujemy się w ten kontekst bardzo mocno. Około 85 procent tego, co wykonujemy, to onkologia. Oprócz umiejętności i wiedzy do dobrego uprawiania onkologii niezbędny jest profesjonalny sprzęt – podkreślał dr n. med. Andrzej Kupilas, ordynator Oddziału Urologii i Urologii Onkologicznej.
Jak zaznaczał, część urządzeń działa już na salach diagnostycznych i zabiegowych.
– To, co otrzymaliśmy, pozwoliło wprowadzić nasz oddział i szpital w XXI wiek. Sprzęt wykorzystujemy praktycznie od momentu dostarczenia. Udało nam się już poszerzyć zakres zabiegów onkologicznych w urologii. Pracuję tutaj 16 lat i nigdy nie mieliśmy takiego doposażenia – mówił dr Kupilas.
Nowe wyposażenie trafiło również do chirurgii ogólnej. Lekarze zwracali uwagę przede wszystkim na rozwój chirurgii małoinwazyjnej, która pozwala operować dokładniej, z mniejszym obciążeniem dla pacjenta i krótszym czasem powrotu do sprawności.
– Stawiamy na chirurgię małoinwazyjną. Dzięki temu sprzętowi możemy wejść kilka poziomów wyżej: operować pacjentów mniej inwazyjnie, szybciej stawiać ich na nogi i szybciej wypisywać do domu. To jest dla chorych najważniejsze – mówił dr Kamil Knut, ordynator Oddziału Chirurgii Ogólnej.
Inwestycja ma znaczenie także dla ortopedii, szczególnie w procedurach związanych z diagnostyką i leczeniem zmian nowotworowych kości. W tym przypadku lekarze zwracali uwagę na sprzęt umożliwiający precyzyjną nawigację śródoperacyjną.
– Aparat rentgenowski może nie wygląda kosmicznie, bo przypomina standardowy aparat wysokiej klasy, ale jest dla nas bardzo ważny. Umożliwia podczas zabiegów onkologicznych precyzyjną nawigację śródoperacyjną. To szczególnie istotne, gdy mamy do czynienia z ogniskiem pierwotnym albo przerzutowym w kości – wyjaśniał dr n.med. Andrzej Baryluk, ordynator Oddziału Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej.
Jak dodawał, w onkologii liczy się nie tylko samo leczenie, ale również jakość materiału diagnostycznego.
– Onkolodzy, aby postawić prawidłową diagnozę i rozpocząć optymalne leczenie, potrzebują dobrego materiału. Metody, które poprawiają wizualizację i precyzję dostępu przy minimalnej inwazyjności, są krokiem do przodu w całym procesie leczenia – podkreślał.
Drugim dużym obszarem inwestycji jest kardiologia. Projekt dotyczący rozwoju diagnostyki i leczenia chorób sercowo-naczyniowych ma wartość ponad 15,9 mln zł. W ramach zadania kupiono około 60 urządzeń, w tym angiograf, tomograf komputerowy, pompy do kontrapulsacji, aparaty do znieczulania, respiratory oraz nowoczesne łóżka szpitalne. Przebudowano i dostosowano także pomieszczenia Pracowni Hemodynamiki.
– Choroby układu krążenia nadal odpowiadają za ogromną część zgonów. Dlatego w kardiologię zawsze trzeba inwestować – mówił dr n. med. Tadeusz Zębik, ordynator Oddziału Kardiologii.
Jak zaznaczał, podobne wsparcie jest potrzebne nie tylko największym centrom klinicznym, ale także szpitalom takim jak gliwicka placówka, które codziennie przyjmują pacjentów wymagających szybkiej diagnostyki i leczenia.
– Nasz oddział osiągnął poziom praktycznie oddziału klinicznego. Dzięki temu programowi możemy wykonywać jeszcze więcej zabiegów, dokładniej i bezpieczniej. Największym nabytkiem jest ultranowoczesny angiograf, dzięki któremu będziemy mogli leczyć pacjentów jeszcze sprawniej – mówił dr Zębik.
Ważnym uzupełnieniem wyposażenia kardiologii jest również tomograf komputerowy przeznaczony do obrazowania serca oraz dodatkowe oprogramowanie i cewka do badań serca w rezonansie magnetycznym.
– To pomoże nam w diagnostyce chorych. Tych urządzeń jest bardzo dużo, można by je długo wymieniać. Dla nas to był skok cywilizacyjny – podkreślał ordynator kardiologii.
Trzecia część inwestycji dotyczy cyfryzacji i cyberbezpieczeństwa. Jej wartość to ponad 10,8 mln zł. Projekt obejmuje rozbudowę systemów informatycznych, ich integrację z ogólnopolskim systemem P1 oraz przechodzenie szpitala na elektroniczną dokumentację medyczną. Placówka otrzymała także 500 nowych komputerów, a personel medyczny został objęty szkoleniami.
Nowy budynek diagnostyki obrazowej jest więc tylko jednym z elementów większej zmiany. Za otwarciem pracowni RTG, USG, rezonansu i tomografii stoi szeroki program doposażenia szpitala: od chirurgii robotycznej, przez sprzęt dla sal operacyjnych i pracowni zabiegowych, po kardiologię oraz cyfrową dokumentację. Dla pacjentów najważniejsze będzie jednak to, co najmniej efektowne na zdjęciach: szybsza diagnostyka, większa precyzja leczenia i lepsza organizacja opieki.
aku


Komentarze (0) Skomentuj