Mertopolitan Design Week

Czy krawężnik jest produktem designu? A szklanka? Jasne, że tak! Taka odpowiedź dla wielu uczestników Metropolitan Design Week, wydarzenia organizowanego przez Miasto Gliwice, Centrum Kultury Victoria i Studio SOKKA była oczywista. Bo design to znacznie więcej niż zachwyty nad piękną lub wyjątkową formą. To przede wszystkim rozwiązania sprawiające, że świat staje się nam przyjazny. Każdego dnia coraz bardziej. Współczesne projektowanie korzysta z ogromnej wiedzy o człowieku, stając się zespołową pracą wielu ludzi z wielu branż. Jak wielu? Akurat te liczby i różnorodność wykorzystywanych informacji robiły wrażenie! 

Gliwice stawiają na jakość życia i jej nieustanne podnoszenie, dlatego design nie jest nam obcy. Dziś nasze miasto jest centrum rozmów o tym, jak dobre projektowanie zmienia życie. To tematy bliskie naszej idei Mocy Wygodnego Miasta, czyli nowoczesnego, dobrze zaprojektowanego, przyjaznego mieszkańcom - mówiła Katarzyna Kuczyńska-Budka, prezydent Gliwic, otwierając MDW w Ruinach Teatru Victoria. Zapewniła, że Gliwice są nie tylko świadome znaczenia designu w swoim rozwoju, ale i potencjału, który Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia - partner strategiczny wydarzenia - ma w tym wymiarze. - Nie zawsze pamiętamy, nie wszyscy wiemy, jak wielu uznanych i świetnych projektantów pochodzi stąd. 
 

Poznajmy się!

Metropolitan Design Week debiutował. A skoro tak, to hasło przewodnie doskonale korespondowało z jego pierwszą edycją, sugerując kolejne. Poznajmy się! - proponowali organizatorzy. - Nasze wydarzenie jest okazją, by zobaczyć region z innej perspektywy - ludzi, którzy go projektują, tworzą i rozwijają. Chcemy połączyć środowiska, mające wiele wspólnych tematów, ale nie mające wielu szans na spotkanie. Jednocześnie zależy nam pokazaniu, że w Metropolii już dziś powstają ciekawe projekty, produkty i marki, które są częścią jej współczesnej tożsamości - mówiła Katarzyna Sokołowska ze Studia SOKKA, dyrektor kreatywna MDW.

Żółty rower 

O tym, że Katarzyna Sokołowska ma rację, mówiąc o współczesnej tożsamości Metropolii, budowanej przez design, można się przekonać na co dzień. Żółty Rower Metropolitalny jest jej częścią od ponad 2 lat. A podobnych przykładów, sięgających także do historii regionu, w Victorii było więcej.

Metropolia ma więc powody, by zajmować się designem i szczycić jego osiągnięciami. - Jako Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna i firmy działające w jej ramach dostrzegamy, że współczesny rozwój gospodarczy wymaga łączenia różnych obszarów: przemysłu i biznesu z kulturą, sztuką i designem. Wierzymy, że właśnie na styku tych dziedzin powstają nowe pomysły, innowacyjne rozwiązania i produkty odpowiadające na potrzeby współczesnego rynku. Design jest dziś nieodłącznym elementem produktu jak i usługi, dlatego traktujemy współpracę środowisk  biznesowych, przemysłowych i kreatywnych jako ważny impuls do rozwoju KSSE i firm działajacych w strefie - przekonywał Rafał Żelazny, prezes Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej S.A. - główny partner MDW.

Na wystawach i w pracowniach 

Śląsk w designie widzi możliwości na przyszłość, ale ma również z czego czerpać. Podczas MDW podkreślano, że przemysłowe dziedzictwo regionu należy umiejętnie wykorzystać do projektowania nowej jakości życia, trzymając się zasady: zachować to, co warto i stworzyć to, czego brak i co jest potrzebne.

Ruiny Teatru Victoria - centralne miejsce MDW - idealnie ilustrują ten ostatni postulat: mariażu przeszłości z przyszłością. - W marciu 1945 roku budynek stracił swoją pierwotną funkcję, ale zyskał urok. W najbliższym czasie też będzie się zmieniał - mówił Paweł Januszewski, dyrektor Centrum Kultury Victoria, nawiązując do planów miasta związanych z rewitalizacją ruin.

Victoria była centralnym miejscem MDW, ale niejedynym, gdzie słowo design nieustannie odmieniano. Wydarzenia zorganizowano także w Katowicach, Bytomiu, Zabrzu, Chorzowie, Tychach, Dąbrowie Górniczej, Sosnowcu, Pszczynie i Pyskowcach. Wszędzie było coś do pokazania, wszędzie było coś do zobaczenia! Wystawy fotografii, rzemiosła, ceramiki to oczywiste propozycje. Mniej oczywiste - pracowanie artystów pokazywane „od kuchni, odsłaniające kulisy powstawania projektów. W biurze MDW, przy ulicy Zwycięstwa, można było spróbować własnych sił w designie - zaprojektować lampę inspirowaną Gliwicami, stworzyć prototyp miejskiego mebla, zabrać się za mikrokolaż, linoryt, makatkę, poznać podstawy  projektowania książki i introligatorstwa.

Przeźroczysty design 

Metropolitan Design Week przekonywał, że design nie tworzy przedmiotów wyłącznie miłych dla oka - o intrygującej formie, zachwycających pięknem. Jego podstawowa rola jest zupełnie inna. Projektowane produkty powinny czynić nasze życie łatwiejszym, podpowiadać odpowiednie działania i sprawiać, by na co dzień było nam wygodnie.

Design często bywa przeźroczysty - przedmiot trzymamy w dłoni jest tak wygodny i intuicyjny w obsłudze, że użytkownik nie zastawia się, jak powstał. Zupełnie inaczej powinno być ze świadomością znaczenia designu, szczególnie w przestrzeni publicznej. Zamiast transparentnej, musi być wyraźna. - Uruchomiliśmy w Metropolii szkoły prototypowania, wspierające samorządy w znajdowaniu najlepszych rozwiązań służących mieszkańców - mówił Przemysław Jedlecki, pełnomocnik zarządu GZM ds. metropolitalnych. I to także jest design!

(mpg)

Galeria

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj