Projektantka NIKU Wolak, gliwicka artystka i edukatorka, zafundowała publiczności poetycką opowieść o trudnej relacji człowieka z naturą i dramatycznie zanikającej bioróżnorodności. W nietypowej, industrialnej scenerii klasyczne kroje ubrań weszły w fascynujący dialog z motywami dzikich kwiatów oraz pszczół i innych owadów zapylających. Subtelne hafty i nadruki, mocno inspirowane kartami dawnych zielników, przypominały o kruchym pięknie otaczającego nas świata.
Wyjątkowość tego wydarzenia opierała się nie tylko na autorskich kreacjach, ale też na manifeście gospodarki obiegu zamkniętego. W pokaz aktywnie zaangażowała się młodzież z gliwickiego Liceum Plastycznego. Uczniowie, podczas specjalnych warsztatów, przygotowali zaskakujące dodatki oraz elementy scenografii, wykorzystując do tego wyłącznie materiały z odzysku. Zestawienie ekologicznej wrażliwości z surowym dachem miejskiej spółki odpadowej stworzyło intrygujący kontrast, dobitnie pokazując, że sztuka potrafi zakwitnąć nawet na betonie.
Fot. Michał Buksa



Komentarze (0) Skomentuj