Uparta, wytrwała, szukająca rozwiązań, niechowająca urazy, szanująca i lubiąca ludzi, ciekawa świata, kochająca przyrodę, jazdę na rowerze i czas spędzany z rodziną i przyjaciółmi. – A poniedziałek lubię tak samo jak sobotę – zaznacza z uśmiechem.
Dzieciństwo spędziła w miejscu, które od dziesięcioleci okryte jest złą sławą w naszym mieście, tzw. trójkącie (teren pomiędzy ulicami Błogosławionego Czesława, Franciszkańską a Hutniczą). - Uważam, że ta opinia jest mocno przesadzona – przekonuje. - Mieszkało i mieszka tam wielu fajnych ludzi, znanych nie tylko w Gliwicach. Miałam piękną młodość, a nasza aktywność wtedy koncentrowała się wokół parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa i kościoła franciszkanów. Poza tym pamiętam świetne zabawy z rówieśnikami na podwórku: gry w gumę, kapsle, figury zmieniajcie się… Już od dziecka wiedziałam, że będę artystką albo nauczycielką (śmiech).
Naukę zaczęła w SP 36 przy ul. Robotniczej, a potem w tzw. chemiku przy Okrzei. W szkole średniej rozbudzała swoją ciekawość świata. Dużo czytała, interesowała się jazzem, do dziś jest fanką polskiego plakatu.
Po maturze zaczęła pracę zawodową i studia socjologiczne na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Po nich postanowiła zatrudnić się w szkole, spełniając tym samym swoje młodzieńcze marzenie. – Miałam już wtedy 37 lat, męża, dziecko i powiedziałam sobie, że muszę coś zrobić, żeby być szczęśliwym człowiekiem - twierdzi. - Bo to co robiłam wcześniej nie przynosiło mi satysfakcji. Szukałam swojego miejsca w życiu. Ukończyłam studia podyplomowe z przygotowania pedagogicznego i zapukałam do drzwi ZSO nr 2 przy ul. Partyzantów w Łabędach. Przyjęto mnie i zostałam panią nauczycielką od wiedzy o społeczeństwie i - uzupełniając wykształcenie - z biologii.
W swojej macierzystej szkole uczyła blisko 20 lat, a kiedy w 2023 r. ogłoszono konkurs na dyrektora innej łabędzkiej placówki oświatowej - Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 9 przy ul. Wrzosowej postanowiła w nim wystartować i wygrała.
- Od zawsze głęboko we mnie tkwiło przekonanie, że warto zmieniać świat – mówi. - Mam wewnętrzną potrzebę realizowania swoich marzeń. Znalazłam możliwość przenoszenia pomysłów dotyczących szkoły na jej codzienne funkcjonowanie. Nic bym jednak nie zrobiła, gdyby nie grono świetnych współpracowników z moją zastępczynią Karoliną Zadruską na czele.
Wolne chwile lubi spędzać jeżdżąc na rowerze. – Zbieram też filiżanki, lampki i fotele z lat 70, jestem wielką fanką grafik Acedańskich – wylicza.
Poznajcie ulubione miejsca Bożeny Pieczko, dyrektorki Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 9 w Gliwicach- Łabędach. (s)
Lat 56 lat, gliwiczanka, absolwentka socjologii na Uniwersytecie Śląskim i studiów podyplomowych. Od 20 lat pracuje jako nauczycielka wiedzy o społeczeństwie i biologii (studia podyplomowe), a od ponad dwóch lat jest dyrektorem w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 9 w Gliwicach- Łabędach przy ul. Wrzosowej. Za swoją pracę zawodową i społeczną wyróżniona została Nagrodą Prezydenta Miasta Gliwice za osiągnięcia w dziedzinie oświaty oraz Statuetką Łabędzia przyznawaną przez Radę Dzielnicy Łabędy za promowanie i rozwój tej dzielnicy. Prywatnie szczęśliwa mężatka (mąż Marek) oraz mama (córka Kasia).


Komentarze (0) Skomentuj