Poznajcie ulubione miejsca w Gliwicach Artura Czoka, dyrektora Centrum Kultury „Zamek w Toszku”.

Wysoki, postawny blondyn, który garnitur szefa Centrum Kultury „Zamek w Toszku” co jakiś czas zamienia na góralski strój ludowy, a urzędniczy długopis na skrzypce. Jego motto życiowe: rób to, co robisz z pasją.

O sobie mówi, że jest poukładanym romantykiem, ceniącym szczerość. - Jestem otwarty na ludzi i cieszę się radością innych - dodaje. - Mam specyficzne poczucie humoru, które może niektórych drażnić, ale tylko tych, którzy mnie nie znają. Żona się przyzwyczaiła (śmiech).

Urodził się w Gliwicach, 59 lat temu. Muzyka zawsze była bliska jego sercu. Fascynował się nią już od najmłodszych lat. Kiedy zaczął tylko stawiać pierwsze kroki ujawnił się jego talent artystyczny. Mikrofonem była żarówka, a gitarą rakieta do badmintona. Te popisy muzyczne (jak mówi „kompozycje własne”) były żelaznym punktem spotkań rodzinnych. Rodzice nie mogli zareagować inaczej: zapisali go do szkoły muzycznej, do klasy skrzypiec. Skończył pierwszy stopień, potem była przygoda z altówką i stworzenie wspólnie z kolegami „Fatum” - zespołu muzycznego, który zwykle obstawiał wszystkie akademie i okolicznościowe imprezy w gliwickim LO nr 3, do którego uczęszczali nastolatkowie. Po maturze zapisał się do studium nauczycielskiego w Raciborzu, wybierając kierunek – wychowanie muzyczne. Potem były studia na Uniwersytecie Śląskim (pedagogika artystyczna) i pierwsze randki z koleżanką z roku - uroczą Danusią. Dzisiaj wspólnie nie tylko tworzą rodzinę, ale także razem grają i śpiewają w folkowej grupie „Kapela Biesiada”, którą współzałożyli jeszcze w czasach studiów. Skoczne kawałki góralskie, śląskie nuty: przy takiej muzyce nie ma mowy, by ktoś usiedział spokojnie.

Po skończeniu uczelni zaczął szukać pracy zgodnej z kwalifikacjami. Został nauczycielem muzyki w jednej z gliwickich podstawówek. Po pięciu latach postawił przed sobą nowe wyzwanie. Wygrał konkurs na dyrektora Młodzieżowego Domu Kultury. Był rok 1998. Przez 13 lat szefowania tej instytucji z podupadającej jednostki stała się ona ważnym punktem na kulturalno-oświatowej mapie Gliwic. - Mimo tego placówka wciąż miała swoje ograniczenia, a ja jestem człowiekiem ambitnym i postanowiłem poszukać czegoś nowego - wspomina. - Tak trafiłem na konkurs na dyrektora Centrum Kultury „Zamek w Toszku”. Wystartowałem, wygrałem i od 14 lat spełniam się w roli szefa tej instytucji. Ta praca w otoczeniu ludzi, z którymi na co dzień przychodzi mi zawodowo obcować, przynosi mnóstwo satysfakcji.  

Po pracy najchętniej wypoczywa w gronie rodzinnym. Każdą wolną chwilę wypełniają wspólne spacery i wyjazdy za miasto, a od niedawna również z wnuczętami.
(s)

Artur Czok 
Lat 59, gliwiczanin, absolwent Uniwersytetu Śląskiego w Cieszynie (wydział pedagogiczno-arytystyczny) oraz Politechniki Częstochowskiej (zarządzanie i systemy informacyjno-komunikacyjne). Pracę zawodową zaczynał jako nauczyciel muzyki w SP 42 w Gliwicach (1993-1998), potem był dyrektorem Młodzieżowego Domu Kultury w Gliwicach (1998-2011), a od 2011 roku jest szefem Centrum Kultury „Zamek w Toszku”. Nagradzany przez Prezydenta Miasta Gliwice, Burmistrza Toszka, wielokrotnie nominowany jako osobowość w dziedzinie kultury, odznaczony medalem Ministra Kultury Sportu i Turystyki.

Galeria

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj