Poznajcie ulubione miejsca pewnego utalentowanego gliwickiego fotografa. 

Urodził się 34 lata temu, a dzieciństwo spędził na osiedlu Sikornik. 
Fajny czas, naznaczony głównie jazdą na deskorolce – opowiada. – Ona z kolei zrodziła pasję, która dziś stanowi sens mojego życia – fotografię. Miałem 12, może 13 lat, kiedy rodzicie kupili mi pierwszy mały aparat cyfrowy Nikon Coolpix L4 i zacząłem robić zdjęcia kolegom podczas naszych deskorolkowych szaleństw. Byłem totalnym samoukiem w tym temacie, ale chyba nie najgorszym (śmiech). 

Po podstawówce i gimnazjum postanowił kontynuować naukę w Zespole Szkół Łączności. Grafika komputerowa, informatyka i jak się później okazało fotografia wciągnęły go na całego. – Zacząłem dokumentować zdjęciami rozmaite szkolne wydarzenia i to się spodobało dyrektorowi Krzysztofowi Szczęśniakowi, który wspierał mnie w tym przez cały okres mojej nauki w technikum. W tzw. międzyczasie miałem też przygodę z mediami i praktyki w Gazecie Gliwickiej.
Bez wątpienia największy wpływa na jego fotograficzny rozwój miała grupa „Aczkolwiek”. Jej twórca, Sebastian Michałuszek zorganizował ją w Młodzieżowym Domu Kultury i zaczął zarażać pasją fotografowania i odkrywania przed młodzieżą tajników tej sztuki. - Wspólnie udało nam się stworzyć wiele fajnych projektów. Kiedyś robiliśmy cykl zdjęć o gliwickich podwórkach. To była bardzo ciekawa przygoda - opowiada. 

Po maturze imał się różnych zajęć, ale fotografowanie zawsze było blisko. Budował swoje portfolio. Osiem lat temu został w końcu dostrzeżony i dostał swoje pierwsze poważne zlecenie związane z tzw. fotografią e-sportową. - Na początku nie wiedziałem w ogóle z czym to się je, czyli jak mogę fotografować graczy przy komputerach, ale jakoś sobie poradziłem – uśmiecha się. - I po tym evencie od razu dostałem propozycję pracy. Zacząłem jeździć po świecie i robić zdjęcia graczom. Japonia, Malezja, USA, Meksyk, Brazylia, Kanada, Arabia Saudyjska.
Jego głównymi obszarami fotograficznymi są sporty ekstremalne, fotografia e-sportowa, reportaż, dokument, eventy, fotografia nocna, krajobrazowa i przyrodnicza. Odkąd interesuje się fotografią, jako mieszkaniec Śląska eksploruje i dokumentuje fotograficznie życie tego regionu.

Ostatnio głośno się o nim zrobiło z okazji rozstrzygnięcia 16. edycji konkursu „Obiektywnie Śląskie”. Zdobył tam główną nagrodę, a jury doceniło jego poruszającą serię zdjęć „Między Węglem”, pokazującą Śląsk z niezwykłą wrażliwością i autentyzmem. – To cykl fotografii o kontrastach. O pięknie i surowości. O czerni i bieli. Śląsk, „między węglem” to miejsce, gdzie przemysł nie jest tylko historią – jest tożsamością, rytmem i wspomnieniem - mówi.

Poznajcie ulubione miejsca w Gliwicach fotografa Adama Łakomego.

(s), fot. Michał Buksa

Adam Łakomy 
Rocznik 1991, gliwiczanin. Fotografią zajmuje się od 2007 roku. Jego głównymi tematami w tym obszarze są sporty ekstremalne, fotografia e-sportowa, reportaż, dokument, eventy, fotografia nocna, krajobrazowa i przyrodnicza – ale nieobce są mu również takie dziedziny jak profesjonalna fotografia wnętrz, portret oraz fotografia industrialna/urbex. Nie jest fotografem konkursowym, choć był wielokrotnie nagradzany i doceniany w Polsce i za granicą. Dokumentuje on fotograficznie największe wydarzenia e-sportowe na całym świecie. Realizował swoje projekty m.in w Japonii, Malezji, USA, Meksyku, Islandii, Brazylii, Kanadzie oraz Arabii Saudyjskiej.
 

Galeria

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj