– Uczestniczyłam w patrolu, podczas którego znaleźliśmy osobę mocno wychłodzoną. Nasza szybka reakcja i wezwanie zespołu ratownictwa medycznego były kluczowe, ponieważ ta osoba wymagała już specjalistycznej pomocy – mówi rzeczniczka Straży Miejskiej w Gliwicach Joanna Reczek.
Zimowy bilans
Zima to dla strażników miejskich jeden z najbardziej wymagających okresów w roku. Spadki temperatur, śliskie chodniki i trudne warunki pogodowe sprawiają, że liczba interwencji wyraźnie rośnie. Strażnicy reagują nie tylko na sytuacje związane z zagrożeniem zdrowia lub życia, ale także na liczne zgłoszenia mieszkańców dotyczące porządku w przestrzeni publicznej.
– Tegoroczna zima była dla nas intensywna. Odnotowaliśmy dużą liczbę interwencji, zwłaszcza związanych z osobami w kryzysie bezdomności, ale także z sytuacjami dotyczącymi osób starszych, zagubionych i zdezorientowanych, które wymagały pomocy w bezpiecznym powrocie do domu – mówi rzeczniczka.
Dane straży miejskiej pokazują, że liczba zgłoszeń w ostatnim roku wyraźnie wzrosła. W 2025 roku było ich około 18,4 tysiąca, podczas gdy rok wcześniej niespełna 15,3 tysiąca.
– Widzimy, że skala zgłoszeń jest większa i pracy jest sporo. Wiążemy to głównie z okresami spadków temperatur – przyznaje rzeczniczka.
Tam, gdzie potrzebna jest pomoc
Jednym z najważniejszych zadań strażników miejskich zimą jest pomoc osobom w kryzysie bezdomności. Niskie temperatury sprawiają, że osoby przebywające na zewnątrz są szczególnie narażone na wychłodzenie organizmu. Dlatego strażnicy regularnie patrolują miejsca, w których mogą przebywać osoby potrzebujące wsparcia.
Kontrole obejmują między innymi pustostany, altany działkowe czy okolice węzłów ciepłowniczych. Podczas takich patroli funkcjonariusze sprawdzają stan zdrowia napotkanych osób oraz informują o możliwościach uzyskania pomocy.
– Na pierwszym miejscu wskazujemy sprawy dotyczące osób w kryzysie bezdomności. Kontrolujemy miejsca ich przebywania, proponujemy pomoc i przekazujemy informacje o możliwościach wsparcia oraz o placówkach, w których można się ogrzać – mówi rzeczniczka.
Strażnicy informują również o inicjatywach pomocowych, takich jak ciepłobus, dzięki któremu osoby potrzebujące mogą ogrzać się i napić ciepłego napoju.
– Część osób przyjmuje to wsparcie od razu, bez wahania, a część niestety odmawia. W takich sytuacjach nadal monitorujemy ich sytuację i wracamy w te miejsca, by sprawdzić, czy pomoc nie jest jednak potrzebna – wyznaje rzeczniczka.
Reakcja mieszkańców
Coraz większą rolę w zimowych działaniach straży miejskiej odgrywają sami mieszkańcy. To właśnie dzięki ich zgłoszeniom wiele interwencji może zostać podjętych szybko i skutecznie.
– Myślę, że wynika to z rosnącej świadomości społecznej. Mieszkańcy częściej reagują, zgłaszają i interesują się tym, co dzieje się w przestrzeni publicznej – przyznaje Joanna Reczek.
Zgłoszenia często dotyczą osób, które mogą być narażone na wychłodzenie, ale również seniorów potrzebujących pomocy. Zdarza się, że przechodnie zauważają osobę starszą, która sprawia wrażenie zagubionej lub zdezorientowanej.
– Bardzo nas cieszy, że mieszkańcy nie pozostają obojętni i reagują, kiedy widzą osobę potrzebującą wsparcia – mówi rzeczniczka.
Patrole i prewencja
Zima to nie tylko interwencje, ale również działania prewencyjne prowadzone w różnych częściach miasta. Strażnicy kontrolują miejsca, w których może dochodzić do niebezpiecznych sytuacji – między innymi zamarznięte zbiorniki wodne czy tzw. dzikie lodowiska.
– Zdarzały się interwencje w rejonie zbiorników wodnych, gdzie pojawiały się dzieci. Dzięki zgłoszeniom mieszkańców i naszej reakcji udało się zapobiec niebezpiecznym sytuacjom – przyznaje rzeczniczka.
W okresie ferii zimowych zwiększono także liczbę patroli w okolicach szkół i miejsc, w których organizowano zajęcia dla dzieci.
– Wzmacnialiśmy patrole w rejonach szkół oraz miejsc wypoczynku dzieci, aby dbać o bezpieczeństwo najmłodszych mieszkańców – podkreśla rzeczniczka Straży Miejskiej.
Największe wyzwania
Zimowe miesiące to dla strażników czas szczególnie intensywnej pracy. Funkcjonariusze muszą jednocześnie reagować na liczne zgłoszenia mieszkańców, prowadzić działania prewencyjne oraz udzielać pomocy osobom potrzebującym.
– Największym wyzwaniem było łączenie działań pomocowych i prewencyjnych przy dużej liczbie zgłoszeń. Zimą interwencje często wymagają natychmiastowej reakcji, szczególnie w przypadku zagrożenia wychłodzeniem – mówi rzeczniczka.
Mimo trudnych warunków tegoroczna zima zakończyła się bez najtragiczniejszych scenariuszy. Strażnicy podkreślają jednak, że ogromną rolę odegrała czujność mieszkańców. To właśnie dzięki ich zgłoszeniom wiele osób mogło otrzymać pomoc na czas. Dlatego służby apelują, by nadal reagować na sytuacje, które mogą zagrażać zdrowiu lub życiu innych. Jedno zgłoszenie może bowiem naprawdę zrobić ogromną różnicę.
Milena Miller


Komentarze (0) Skomentuj