Data dodania:
2017-01-19
- Ja mam chyba jakiś zespół niespokojnych rąk – śmieje się 53-letnia Monika Czarnejko z Taciszowa. – Nie potrafię spokojnie siedzieć na fotelu, oglądając telewizję. Muszę coś robić. Efektem tej „choroby” są piękne obrazy, zegary z papierowej wikliny i własnej roboty zabawki z włóczki.

