Niektóre historie zaczynają się przypadkiem. Inne – od małego impulsu, który z czasem przeradza się w życiową pasję. W przypadku Wiktorii Odrobiny wszystko zaczęło się od babci i pierwszych zajęć baletowych, na które zaprowadziła ją, gdy dziewczynka miała zaledwie trzy lata. Dziś 16-letnia tancerka ma na koncie tytuły mistrzyni Polski, Europy i świata oraz występ w programie „Mam Talent”. Jej specjalnością są style hip-hop i popping – dynamiczne, techniczne i wymagające ogromnej kontroli nad ciałem.

Międzynarodowe parkiety i najwyższy poziom rywalizacji

- Moja przygoda z tańcem zaczęła się dzięki temu, że moja babcia zaprowadziła mnie na zajęcia z baletu, gdy miałam trzy lata. Z czasem odkryłam, że to właśnie hip-hop i popping są stylami, w których czuję się najlepiej i najbardziej naturalnie – mówi Wiktoria Odrobina.

Jak wspomina tancerka, początkowo próbowała wielu różnych stylów – od baletu, przez jazz, aż po taniec towarzyski. Dopiero z czasem odnalazła przestrzeń, w której czuje się naprawdę sobą.
Choć w Polsce scena taneczna jest bardzo silna, prawdziwym sprawdzianem są zawody międzynarodowe. Tam spotykają się najlepsi tancerze z różnych krajów, stylów i szkół.
- Na zawodach międzynarodowych poziom jest zazwyczaj bardzo wysoki. Spotykają się tam najlepsi tancerze z różnych krajów i stylów. To dla mnie ogromna motywacja, bo można zobaczyć inne podejścia do muzyki czy freestylu – tłumaczy 16-letnia tancerka.

Jak dodaje, takie wydarzenia są dla niej nie tylko rywalizacją, ale przede wszystkim okazją do rozwoju i inspiracji.

Stres, emocje i scena „Mam Talent!”

Jednym z najbardziej przełomowych momentów w jej tanecznej karierze był występ w popularnym programie „Mam Talent!”. Choć dziś mówi o nim z uśmiechem, tamte chwile były mieszanką stresu i ogromnej ekscytacji.

- Towarzyszył mi ogromny stres, ze względu na dużą scenę i rozmowę z jury, jednak kiedy zaczęłam tańczyć, napięcie od razu opadło. Mogłam pokazać swoją pasję przed dużą publicznością i to była ogromna ekscytacja – przyznaje Wiktoria.

Co ciekawe, decyzja o udziale w programie nie była planowana od dawna.
- Szczerze mówiąc, to pojawiło się nagle. Nie planowałam w ogóle iść do telewizji, ale cieszę się, z tej decyzji, bo otworzyła mi wiele możliwości – mówi 16-latka.
Najbardziej zapadły jej w pamięć słowa jurora Agustina Egurroli, który – jak wspomina – docenił lata pracy i miliony godzin spędzonych na ćwiczeniach przed lustrem.

Taniec mimo bólu

Droga do sukcesu rzadko pozbawiona jest trudnych momentów. Wiktoria dobrze wie, czym jest wysiłek, kontuzje i konieczność przekraczania własnych granic.
- Z czasem nauczyłam się słuchać swojego ciała. Kiedy pojawia się poważniejsza kontuzja, trzeba zrobić krok w tył i dać sobie czas na powrót do formy – zaznacza tancerka.
Jednak bywały momenty, kiedy mimo trudności trzeba było wyjść na scenę.

- Czasem trzeba stanąć na scenie mimo bólu, szczególnie na ważnych zawodach. Wtedy trzeba być twardym i dać z siebie maksimum – podkreśla Wiktoria.
Podczas występu w programie “Mam Talent!” zmagała się z kontuzją pleców, a mimo to wystąpiła zarówno solo, jak i z formacją.

Trener, który inspiruje - nawet na odległość

Największą inspiracją i autorytetem dla Wiktorii jest jej trener – Maciej Sheva Mołdoch. Choć mieszka w Sopocie, a tancerka trenuje gdzie indziej, współpracują regularnie online.
- Podczas zajęć przekazuje mi ogromną dawkę wiedzy. Dla wielu osób to szok, że potrafimy tworzyć choreografie przez komputer – przyznaje z uśmiechem Wiktoria.
To właśnie ze swoim trenerem młoda Knurowianka przygotowywała choreografię do występu w programie „Mam Talent!”.

Oczywiście za każdym sukcesem młodego sportowca czy artysty stoi zazwyczaj ogrom pracy nie tylko samego zawodnika i trenera, ale także jego rodziny. W przypadku Wiktorii jest dokładnie tak samo.

- Wiktoria trenowała nie tylko na sali, ale także w domu. W każdej wolnej chwili puszczała muzykę i ćwiczyła. Wtedy zrozumiałam, że to już nie jest chwilowa fascynacja, tylko prawdziwa pasja – mówi mama Wiktorii, pani Monika Odrobina.

Codzienność rodziny zmieniła się od tamtej pory całkowicie.

- Nasze życie rodzinne w dużej mierze kręci się wokół tańca Wiktorii. W jedną stronę na treningi mamy 50 kilometrów, więc często spędzamy wiele godzin w drodze  – opowiada pani Monika.
Mama tancerki zmieniła swoje życie, aby móc dowozić córkę na treningi.

- Musiałam zmienić pracę. Mąż często pracuje w delegacji, żebyśmy mogli finansowo wspierać rozwój córki – wyznaje mama Wiktorii.
We wsparcie zaangażowana jest jednak cała rodzina – również dziadkowie i brat Wiktorii.
Życie podporządkowane pasji

Intensywne treningi i wyjazdy na zawody sprawiły, że Wiktoria przeszła na nauczanie domowe. Dzięki temu może pogodzić edukację z rozwijaniem swojej kariery tanecznej.
- Przy tak intensywnych treningach i wyjazdach trudno było pogodzić wszystko z tradycyjną szkołą, dlatego zdecydowaliśmy się na nauczanie domowe – tłumaczy pani Monika.
Jak podkreśla mama tancerki, taka forma edukacji wymaga ogromnej samodyscypliny – ale Wiktoria radzi sobie z nią bardzo dobrze.

Dla rodziców największą nagrodą jest obserwowanie, jak dziecko spełnia swoje marzenia.
- Kiedy patrzyłam na Wiktorię na scenie, miałam przed oczami wszystkie te lata treningów i poświęceń. Najpiękniejsze było to, że była tam szczęśliwa i robiła to, co kocha najbardziej – podkreśla mama 16-latki.

Dlatego też jej rada dla innych rodziców jest prosta.
- Przede wszystkim warto wierzyć w swoje dzieci i wspierać ich pasje. Droga do marzeń nigdy nie jest łatwa, ale kiedy widzi się radość dziecka i jego rozwój wiadomo, że dla takich chwil warto – dodaje Monika Odrobina.

„Pasja, praca i rozwój”

Zapytana o trzy słowa, które najlepiej opisują jej taneczną drogę, Wiktoria nie waha się ani chwili.
- Pasja, praca i rozwój – bez pasji nie da się trenować każdego dnia, praca daje efekty, a rozwój sprawia, że cały czas chcę być coraz lepsza – podsumowuje Wiktoria Odrobina.
Jej historia pokazuje, że talent to dopiero początek. Reszta to godziny treningów, determinacja i rodzina, która stoi za marzeniami.
A jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem – o Wiktorii Odrobina świat tańca może jeszcze usłyszeć bardzo wiele razy.

Milena Miller
 

Galeria

wstecz

Komentarze (0) Skomentuj