Nie sposób wydrzeć z korzeniami wiary przodków, nie udało się to w żaden sposób chrześcijaństwu. Owszem, z czasem zapomnieliśmy – Słowianie, Germanie, a nawet potomkowie ludów antycznych, skąd ten czy inny obyczaj. Dziś za sprawą starych dokumentów (niestety, w większości spoza terenów dzisiejszej Polski) odnajdujemy części styczne. Modlitwa za zmarłych w czyśćcu cierpiących, ogień znicza, spotkania przy grobach – wszystko to na ziemiach polskich było już wcześniej, przed Mieszkiem i Dobrawą. Zostało przygarnięte później przez chrześcijan i inaczej nazwane.

