Data dodania:
2017-09-24
- O, popatrz – Michał Buksa, fotoreporter „Nowin Gliwickich”, podsuwa mi
pod nos telefon. - Google maps prowadzi nas w jakieś krzaki – dodaje.
Musimy przejść dwieście, trzysta metrów i wejść na ścieżkę prowadzącą do
niewielkiej polany. Od ścieżki odgradza ją wystający z ziemi fragment
fundamentu. Może cztery, pięć bloków. Tuż obok fotele, kanapa i ułożone z
kawałków muru palenisko (drugie znajdziemy nieco dalej, ukryte w
chaszczach). Ten mur to pozostałości pałacu jednego z najbogatszych
Górnoślązaków.

